Dramatyczna ewakuacja w Rudzie Śląskiej. Z zadymionego mieszkania wyniesiono lokatorów i zwierzęta

Groźny pożar wybuchł w jednej z kamienic w Rudzie Śląskiej. Strażacy musieli ewakuować z zadymionego lokalu dwóch mężczyzn, którzy natychmiast trafili w ręce ratowników medycznych. Z płonącego budynku udało się również uratować znajdujące się tam zwierzęta, w tym psa, szynszyle i żółwia.

Pożar mieszkania w Rudzie Śląskiej. Ogień wybuchł na pierwszym piętrze

Zgłoszenie o niebezpiecznym zdarzeniu wpłynęło do miejskiego stanowiska kierowania straży pożarnej w Rudzie Śląskiej w środę (24 czerwca) krótko po godzinie 12.00. Pożar objął mieszkanie w kamienicy zlokalizowanej przy ulicy 1 Maja.

Gdy pierwsze zastępy dotarły pod wskazany adres, z mieszkania na pierwszym piętrze wydobywały się już gęste kłęby dymu. Wewnątrz znajdowały się dwie dorosłe osoby, dlatego służby musiały działać błyskawicznie.

Priorytetem dla strażaków było zabezpieczenie terenu oraz wyciągnięcie poszkodowanych z niebezpiecznej strefy. Uratowanym mężczyznom natychmiast udzielono wsparcia przedmedycznego, po czym oddano ich pod opiekę ratowników z pogotowia. Służby na razie nie ujawniają szczegółów na temat odniesionych przez nich obrażeń.

Ewakuacja w Rudzie Śląskiej. Wyniesiono psa, szynszyle i żółwia

Zagrożenie dotyczyło nie tylko ludzi, ale i ich pupili. Z zadymionego mieszkania sąsiadów ewakuowano psa, szynszyle i żółwia, zapewniając im bezpieczne schronienie. Pożar, który wybuchł na stercie nagromadzonych rzeczy, został sprawnie ugaszony, a następnie ratownicy przewietrzyli całą klatkę schodową oraz zniszczony lokal.

Dla pewności pomieszczenia sprawdzono kamerą termowizyjną, by wyeliminować ryzyko ukrytych zarzewi ognia i ponownego wybuchu pożaru. Do działań zaangażowano znaczące siły, w tym siedem wozów zawodowej straży pożarnej oraz jednostkę OSP, a także policjantów i pracowników sztabu kryzysowego.

Dokładne przyczyny wybuchu ognia nie zostały jeszcze ustalone przez śledczych. Policjanci zajmują się teraz szczegółowym badaniem okoliczności tego groźnego incydentu.

Zobaczcie zdjęcia z miejsca zdarzenia w galerii: