O krok od tragedii nad Zalewem Rybnickim
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 24 maja, przed godziną 7 rano w rejonie ul. Rudzkiej w Rybniku. Jak przekazała podkomisarz Bogusława Kobeszko, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Rybniku, pomocy medycznej potrzebował 30-letni mężczyzna, który wskoczył do akwenu na główkę w miejscu, gdzie woda była bardzo płytka.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że wcześniej w okolicy odbywała się impreza nad Zalewem Rybnickim. Po jej zakończeniu mężczyzna miał wejść do wody i wykonać niefortunny skok, który zakończył się poważnym urazem kręgosłupa.
Na miejsce wezwano ratowników medycznych, policję oraz straż pożarną. Ze względu na charakter obrażeń konieczne było także zadysponowanie śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Strażacy zabezpieczali lądowisko dla maszyny przy ul. Rudzkiej.
Poszkodowany został przetransportowany pod specjalistyczną opiekę medyczną. Służby będą wyjaśniały dokładne okoliczności zdarzenia. Policja przypomina jednocześnie, że skoki do nieznanej lub płytkiej wody mogą prowadzić do tragicznych konsekwencji, w tym trwałego kalectwa lub paraliżem.
Służby apelują o rozwagę nad wodą
Policjanci oraz ratownicy przypominają, że skakanie do wody w nieznanych miejscach lub akwenach o niewielkiej głębokości może skończyć się tragedią. Chwila brawury i nieuwagi wystarczy, by doszło do poważnych obrażeń kręgosłupa, trwałego kalectwa, a nawet utraty życia.
Szczególnie niebezpieczne są skoki wykonywane po zmroku, po spożyciu alkoholu lub po imprezach, kiedy koncentracja i ocena sytuacji są ograniczone. Służby apelują, aby korzystać wyłącznie z wyznaczonych i sprawdzonych kąpielisk oraz zawsze upewnić się, jaka jest głębokość wody przed wejściem do akwenu.
Ratownicy podkreślają również, że urazy odcinka szyjnego kręgosłupa po skoku do płytkiej wody należą do najcięższych obrażeń wakacyjnych i często prowadzą do nieodwracalnych skutków zdrowotnych.