W Katowicach już 29 sierpnia zacznie się wyjątkowe wydarzenie - ostatna ZORZA wspierana przez T-Mobile. Twarzą tego projektu jest Dawid Podsiadło, który razem z teamem zaangażował nie tylko doświadczonych i cenionych polskich artystów, ale też początkujących twórców, a nawet amatorów. Osoby, które nie są związane z muzyką, a miały marzenie o wystąpieniu na scenie, mogły zgłosić się do chóru ZORZY.
Cudowne wydarzenie społeczne. Cudowna akcja, bo dosłownie każdy może wejść na scenę. To się nie zdarza. To się może zdarzyć tym ludziom na przykład raz w życiu. To jest ten moment i ja bardzo popieram takie akcje. [...] Ludzie mają głód śpiewania. Mają głód spotykania się w grupach po coś i dlatego to wychodzi. Oni przychodzą tutaj z pełnym entuzjazmem - mówi w rozmowie z ESKĄ.pl Agnieszka Piotrowska, dyrygentka chóru.
ZOBACZ TAKŻE: Fenomenalne muzyczne premiery od podopiecznych Dawida Podsiadło! ZORZA i FNOMN odkrywają nowe talenty
"W grupie jest raźniej"
Dzień przed rozpoczęciem ZORZY w Katowicach odbyła się próba. Chórzyści ćwiczyli piosenki zespołu BAJM, ponieważ na festiwalowej scenie wystąpią razem z Pauliną Przybysz, która właśnie wykona repertuar zespołu Beaty Kozidrak. Dyrygentka nie ukrywa, że dla wielu osób jest to duży stres.
Jest jedna próba i później jeszcze próba generalna, aby oswoić się ze sceną. [...] Niektórzy się bardzo stresują, ale w grupie jest raźniej - tłumaczy Piotrowska, która dodała, że choć Paulina Przybysz nie była obecna na próbie, przygotowała nagrania utworów, tak aby chórzyści mogli się dobrze przygotować. - Nic ich nie może zaskoczyć poza tym, że będą widzieli 30 tysięcy ludzi - mówi nam dyrygentka chóru ZORZA.
Członkowie chóru ZORZA o emocjach przed występem
Udało nam się porozmawiać z osobami, które zgłosiły się do udziału w inicjatywie. Jak się okazuje, chętnych było bardzo dużo i 100 osób, którym udało się dostać, to prawdziwi szczęściarze.
Miałam być w Poznaniu na chórze, ale się nie załapałam na próbę, więc zapisałam się do Katowic. Kiedy przyszło powiadomienie w aplikacji, to były to sekundy i wszystkie miejsca poszły - zdradziła nam Weronika.
Dla wielu osób udział to zabawa, ale i tak chcą dać z siebie wszystko. Wykonawcy doceniają też pracę dyrygentki Agnieszki Piotrowskiej.
Źródło: Byliśmy na próbie przed ZORZĄ. Tak wyglądały przygotowania do finału w KatowicachTraktuję to jak zabawę, ale cieszę się, że [drygentka - red.] daje nam uwagi i pomoc do śpiewania - powiedziała nam Magda.