Pakował zakupy. Nagle został zaatakowany nożem
Było przed południem, 20 października 2025 roku. Po godz. 11 na parkingu sklepu Dino w Rędzinach koło Częstochowy 44-letni mężczyzna zajmował się pakowaniem zakupów do bagażnika samochodu. Wtedy doszło do brutalnego ataku.
37-letni wówczas Cezary B. podszedł do mężczyzny i zadał mu cios nożem w plecy. Ostrze miało 11 centymetrów długości. Rana była bardzo poważna — doszło do uszkodzenia tętnicy.
Mężczyzna zaczął intensywnie krwawić. O jego życie walczyli świadkowie zdarzenia, którzy natychmiast zareagowali i zatamowali krwotok. Poszkodowany został następnie przewieziony do szpitala, gdzie przeszedł wielogodzinną operację.
Napastnik nie pozostał na miejscu. Po ataku odjechał z parkingu rowerem elektrycznym.Policjanci zatrzymali go jeszcze tego samego dnia. Cezary B. został odnaleziony w sklepie spożywczym w pobliskich Rudnikach.
Podczas przesłuchania przez prokuratora przyznał się do zarzucanego mu czynu. Jednocześnie twierdził, że nie chciał zrobić pokrzywdzonemu krzywdy.
Biegli wydali opinię. Mężczyzna był niepoczytalny
W trakcie śledztwa Cezary B. został poddany badaniom przez biegłych psychiatrów. Ich opinia miała kluczowe znaczenie dla dalszego postępowania.
Biegli uznali, że w chwili ataku mężczyzna był niepoczytalny. Według ich ustaleń choroba psychiczna pozbawiła go wówczas zdolności rozpoznania znaczenia swojego czynu oraz możliwości pokierowania własnym zachowaniem.
Oznacza to, że nie może on zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej za czyn popełniony w takim stanie.
W związku z opinią biegłych prokurator skierował do sądu wniosek o umorzenie postępowania. Jak wyjaśniał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie prok. Tomasz Ozimek, osoba, która w chwili popełnienia czynu była niepoczytalna, nie podlega odpowiedzialności karnej.
Na tym jednak sprawa się nie zakończyła.
Atak nożownika:
Sąd zdecydował o zamkniętym zakładzie psychiatrycznym
Biegli wskazali jednocześnie, że w przypadku Cezarego B. istnieje ryzyko, iż w przyszłości może on popełnić czyn zabroniony o znacznej społecznej szkodliwości.
Z tego powodu konieczne było zastosowanie środka zabezpieczającego. Sąd zdecydował o umieszczeniu Cezarego B. w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.
Decyzja oznacza, że mimo umorzenia postępowania karnego mężczyzna nie wróci obecnie na wolność. O jego dalszym pobycie w placówce będą decydować przesłanki medyczne i prawne związane z zastosowanym środkiem zabezpieczającym.
Sprawa dotyczy ataku, do którego doszło na parkingu sklepu w Rędzinach, gdzie 44-letni mężczyzna został zaatakowany podczas zwykłej, codziennej czynności — pakowania zakupów do samochodu.