Awantura na turnieju judo w Bielsku-Białej. Organizator przerywa milczenie i mówi wprost, kto zaatakował

2026-01-13 10:55

Po głośnej awanturze na turnieju judo "Pokonujemy Granice" w Bielsku-Białej, głos zabrał organizator oraz Polski Związek Judo. Ich oświadczenia rzucają nowe światło na incydent, który Ambasada Izraela nazwała "brutalnym atakiem". Czy faktycznie doszło do napaści na izraelskich zawodników?

Awantura na turnieju judo w Bielsku-Białej. Organizator przerywa milczenie i mówi wprost, kto zaatakował

i

Autor: bloop.pl/ X (Twitter) Awantura na turnieju judo w Bielsku-Białej. Organizator przerywa milczenie i mówi wprost, kto zaatakował

Sprawa incydentu podczas międzynarodowego turnieju judo dla dzieci i młodzieży w Bielsku-Białej nabrała międzynarodowego rozgłosu. Wszystko za sprawą oświadczenia Ambasady Izraela, która poinformowała o "brutalnym" ataku na drużynę z tego kraju. Jak pisaliśmy na portalu eska.pl 12 stycznia, placówka dyplomatyczna wyraziła głębokie zaniepokojenie i wezwała polskie władze do zbadania sprawy. W komunikacie mogliśmy przeczytać:

Jesteśmy głęboko zaniepokojeni wczorajszym brutalnym incydentem z udziałem izraelskiej drużyny judo, która została zaatakowana słownie i fizycznie podczas zawodów w Bielsku-Białej w Polsce. Uczestnikami izraelskich zawodów były dzieci i młodzież w wieku od 7 do 16 lat. Nie ma miejsca na przemoc ani jakiekolwiek antysemickie obelgi, zwłaszcza w sporcie, który powinien promować szacunek, uczciwość i współpracę między narodami.

Chodzi o wydarzenia  w czasie międzynarodowego turnieju judo "Pokonujemy Granice" w Bielsku-Białej, w czasie której doszło do incydentu pomiędzy trenerem izraelskiego klubu "Golden Fighters", a sędzią. Trener nie mógł się pogodzić z wynikiem rywalizacji, w której udział brał jeden z jego zawodników. Całe zajście można zobaczyć poniżej. 

Teraz, po kilku dniach, organizator turnieju oraz Polski Związek Judo wydali oficjalne oświadczenia, które przedstawiają zupełnie inny obraz sytuacji i stanowczo zaprzeczają oskarżeniom o antysemityzm.

Organizator turnieju: To trener z Izraela zaatakował sędziego, a nie dzieci

Tomasz Chmielniak, Prezes PTS Janosik Bielsko-Biała i organizator XIV Międzynarodowego Turnieju Judo „Pokonujemy Granice”, wydał szczegółowe oświadczenie. Podkreślił w nim, że nadrzędnym celem zawodów, w których wzięło udział ponad 1100 zawodników z 14 krajów, jest promocja sportu i zasad fair play.

W dokumencie punkt po punkcie wyjaśniono, co zaszło na macie.Organizator stanowczo stwierdza, że młodzi zawodnicy z Izraela nie byli w żaden sposób atakowani ani fizycznie, ani słownie. Według oświadczenia, do incydentu doszło po jednej z walk, gdy trener izraelskiego klubu Golden Fighters, nie zgadzając się z decyzją sędziowską, zaatakował sędziego, doprowadzając do kontaktu fizycznego. Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez system wideo. W konsekwencji agresywnego zachowania klub został wykluczony z zawodów.

Co ważne, wezwana na miejsce policja, po przeprowadzeniu czynności, potwierdziła wersję organizatorów. Ponadto, drugi izraelski klub, który brał udział w turnieju, rywalizował do samego końca bez żadnych przeszkód. W oświadczeniu czytamy:

Stanowczo odrzucamy wszelkie zarzuty o antysemityzm lub jakiekolwiek formy dyskryminacji. Decyzje organizatora miały charakter wyłącznie dyscyplinarny i były podyktowane zachowaniem dorosłych uczestników wydarzenia, a nie pochodzeniem, narodowością czy przynależnością klubową zawodników.

Polski Związek Judo potwierdza wersję organizatora

Własne stanowisko w sprawie zajął również Polski Związek Judo. Po analizie relacji świadków i dostępnych materiałów wideo, Związek potwierdził, że podczas zawodów doszło do poważnego naruszenia zasad porządku sportowego.

W komunikacie podkreślono, że zdarzenie polegało na użyciu siły wobec sędziego przez członków jednej z ekip zagranicznych. Decyzję organizatora o wykluczeniu drużyny uznano za słuszną i podjętą w trosce o bezpieczeństwo uczestników. Polski Związek Judo kategorycznie odciął się od łączenia incydentu z kwestiami narodowościowymi.

Polski Związek Judo nie znajduje podstaw do łączenia tego incydentu z jakimikolwiek kwestiami narodowościowymi, religijnymi czy ideologicznymi. Zdarzenie miało charakter wyłącznie sportowo-organizacyjny i dotyczyło konkretnego zachowania, a nie pochodzenia uczestników zawodów – czytamy w oświadczeniu.

Związek jednoznacznie potępił wszelkie przejawy agresji w sporcie, podkreślając, że stoją one w sprzeczności z fundamentalnymi wartościami judo.

Śląsk Radio ESKA Google News