Ewakuacja na lotnisku w Pyrzowicach
W środę 2 kwietnia na terminalu przylotowym C lotniska w Pyrzowicach ogłoszono alarm. Pracownicy lotniska dostrzegli pozostawiony tam bagaż bez opieki. Zgodnie z obowiązującymi procedurami, natychmiast podjęto działania mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim osobom znajdującym się w pobliżu. Na miejscu niezwłocznie pojawili się funkcjonariusze z Zespołu Interwencji Specjalnych.
Podejrzany bagaż nie posiadał żadnych oznaczeń identyfikacyjnych właściciela ani przywieszki. W związku z tym wyznaczono strefę bezpieczeństwa i powołano sztab kryzysowy, aby skoordynować dalsze działania służb.
Bagaż został prześwietlony za pomocą przenośnego systemu kontroli rentgenowskiej, co pozwoliło na wstępną ocenę jego zawartości. Następnie, do akcji wkroczył miner-pirotechnik, który dokonał manualnego sprawdzenia bagażu. Na szczęście, szczegółowa kontrola wykluczyła obecność materiałów wybuchowych lub innych niebezpiecznych substancji. Okazało się, że wewnątrz znajdowały się jedynie materiały papiernicze oraz odzież.
Po kilku godzinach nagle zgłosił się właściciel podejrzanego bagażu. Jak tłumaczył, zapomniał o walizce przez roztargnienie. Choć w walizce znajdowały się jedynie przedmioty osobiste, właściciel bagażu musi liczyć się z konsekwencjami. Został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 zł.
Na czas prowadzenia działań z terminala C ewakuowano ok. 150 osób. Interwencja spowodowała też opóźnienie samolotu lecącego do Barcelony o 12 minut.
