Zabójstwo 80-latka w Tychach. Nożownik wrócił na miejsce zbrodni

Tragiczne wydarzenia rozegrały się w jednym z domów przy ulicy Sublańskiej w Tychach. 80-letni właściciel posesji zginął od dwóch ciosów nożem, z których ten zadany w okolice brzucha okazał się śmiertelny. Za zbrodnię odpowiada 37-letni tyski włóczęga, który wcześniej pomagał seniorowi w pracach wokół domu. 30 października napastnik ponownie pojawił się na miejscu dramatu.

Zabójstwo w Tychach. 80-letni senior ugodzony nożem

W ostatnią środę w Tychach doszło do krwawego ataku w niepozornym budynku jednorodzinnym, będącym typową „śląską kostką” przy zbiegu ulic Sublańskiej i Stoczniowców, gdzie śmiertelnie ugodzono nożem 80-letniego mężczyznę.

W trakcie wspólnego picia alkoholu między mężczyznami wywiązała się ostra kłótnia. Podczas awantury 37-latek chwycił za nóż i dwukrotnie dźgnął starszego gospodarza. Kiedy napastnik nieco ochłonął, udał się do sąsiadów, którym wyznał: „chyba go zabiłem”, po czym poprosił ich o wezwanie służb ratunkowych.

„Na miejsce skierowano służby ratunkowe i policjantów. Pomimo podjętej reanimacji mężczyzny nie udało się uratować” - poinformował mł. asp. Marcin Gącik, pełniący funkcję rzecznika prasowego Komendy Miejskiej Policji w Tychach.

W działania ratownicze zaangażowano także załogę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, której śmigłowiec osiadł nieopodal skrzyżowania ulic Sublańskiej oraz Stoczniowców.

Sprawca zbrodni nie podejmował prób ucieczki i tuż po godzinie 14 funkcjonariusze oficjalnie go zatrzymali. Zakuty w kajdanki mężczyzna trafił najpierw do policyjnej izby zatrzymań, a w dalszej kolejności przekazano go do dyspozycji prokuratury.

Zarzut zabójstwa dla 37-latka i eksperyment procesowy w Tychach

W czwartek śledczy przesłuchali zatrzymanego mężczyznę i przedstawili mu formalny zarzut dokonania zabójstwa.

„Czynności są na bardzo wczesnym etapie. Mogę powiedzieć jedynie tyle, że 80-latek miał ranę kłutą jamy brzusznej oraz ranę ciętą na dłoni. Pokrzywdzony i podejrzewany się znali, ale nie byli spokrewnieni. Zatrzymany mężczyzna jest bez stałego miejsca zameldowania. Był u pokrzywdzonego, bo wykonywał tam jakieś prace. Podejrzany Przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia, ale ich treści nie ujawniamy, muszą one zostać jeszcze zweryfikowane” - przekazała dziennikarzowi "SE" Krystyna Stacha, prokurator rejonowa w Tychach.

W piątek przed posesją przy ulicy Sublańskiej ponownie pojawiła się policja, a około godziny 11 z izby zatrzymań przywieziono tam również 37-letniego sprawcę. Śledczy przeprowadzili wewnątrz budynku eksperyment procesowy, podczas którego zabójca dokładnie relacjonował prokuratorowi i mundurowym przebieg tragicznego zdarzenia. Cios wymierzony w brzuch gospodarza miał dla niego śmiertelne konsekwencje.

„Dysponujemy wstępnymi wynikami sekcji zwłok pokrzywdzonego. Śmierć nastąpiła w wyniku masowego krwotoku, który spowodowała rana kłuta zadana ostrym narzędziem” - wyjaśniła "Super Expressowi" prokurator Krystyna Stacha. „Skierujemy do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego” – uzupełnia szefowa tyskiej prokuratury.

Funkcjonariusze zabezpieczyli na terenie posesji kilka noży, które zostaną teraz poddane szczegółowym badaniom laboratoryjnym w celu ustalenia narzędzia zbrodni. Śledczy wciąż nie znają motywu działania sprawcy.

 

ROLKI