Wsiadł za kółko po pijanemu i uderzył w mazdę. 54-latek miał na koncie znacznie więcej grzechów

2026-04-20 22:45

W Bytomiu doszło do groźnie wyglądającej kolizji z udziałem pijanego kierowcy, który w ogóle nie powinien znaleźć się na drodze. Mężczyzna posiadał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, a dodatkowo ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Teraz grozi mu surowa kara.

Policja zatrzymała mężczyznę

i

Autor: Policja Zachodniopomorska/zdj. ilustracyjne/ Materiały prasowe

Pijany kierowca peugeota uszkodził mazdę w Bytomiu

W minioną sobotę na ulicy Oświęcimskiej w Bytomiu rozegrały się niebezpieczne sceny. Patrol miejscowej drogówki otrzymał zgłoszenie o stłuczce dwóch samochodów osobowych i natychmiast udał się we wskazane miejsce. Funkcjonariusze szybko zjawili się na miejscu, aby ustalić dokładny przebieg tego groźnego incydentu.

Z policyjnych ustaleń wynika, że 54-letni mężczyzna siedzący za kierownicą peugeota wykonywał manewr zawracania i przez brak ostrożności uderzył w zaparkowaną mazdę. W środku poszkodowanego pojazdu przebywała jego właścicielka, jednak na szczęście kobieta nie odniosła żadnych obrażeń.

Mundurowi już podczas pierwszej rozmowy z kierowcą wyczuli od niego silny zapach alkoholu. Badanie alkomatem tylko potwierdziło najgorsze przypuszczenia mundurowych, ponieważ sprawca wydmuchał ponad promil.

Sprawca kolizji z Bytomia złamał prawomocny wyrok i ukrywał się przed sądem

Na tym jednak kłopoty 54-latka wcale się nie skończyły. Weryfikacja w policyjnych bazach danych wykazała, że mężczyzna od 2022 roku posiada dożywotni zakaz kierowania wszelkimi pojazdami mechanicznymi. Oznacza to, że wsiadając za kółko pod wpływem procentów, zignorował prawomocną decyzję sądu i drastycznie złamał przepisy.

Co więcej, wyszło na jaw, że sprawca stłuczki figuruje w rejestrach jako osoba poszukiwana. Chorzowski sąd wydał za nim nakaz doprowadzenia, więc prędzej czy później i tak wylądowałby w rękach organów ścigania.

Mężczyzna trafił prosto do policyjnej celi, a jego samochód został odpowiednio zabezpieczony. Teraz o przyszłości zatrzymanego 54-latka zdecyduje wymiar sprawiedliwości, który oceni ogrom popełnionych przez niego wykroczeń.

Śledczy przypominają, że dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów orzekany jest wobec najpoważniejszych sprawców, a jego zignorowanie to przestępstwo. Zgodnie z zaostrzonymi przepisami, za złamanie takiego zakazu grozi nawet do pięciu lat pozbawienia wolności.

Quiz. Jak zachować się w tej sytuacji? Sprawdź, jak dobrze znasz przepisy drogowe
Pytanie 1 z 15
Zbliżając się do przejścia dla pieszych, kierowca powinien...