Dawne Rafako zmieni się nie do poznania. W Raciborzu ruszy produkcja dla polskiej armii
Upadłość Rafako była ogromnym ciosem dla Raciborza i jego mieszkańców. Teraz dawne zakłady mają otrzymać drugie życie. Polska Grupa Zbrojeniowa zamierza przekształcić teren przemysłowego giganta w nowoczesne centrum produkcji sprzętu wojskowego. W fabrycznych halach działać mają Jelcz i Rosomak, a na realizację inwestycji przeznaczone zostaną setki milionów złotych.
W środę, 28 października, na terenie Nowej Fabryki Jelcz/Rosomak w Raciborzu odbyła się uroczystość z udziałem ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego oraz przedstawicieli Polskiej Grupy Zbrojeniowej.
Szefowie trzech spółek – Jelcza, Rosomaka i Bumaru-Łabędy – odebrali decyzje Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej umożliwiające skorzystanie ze zwolnień podatkowych o łącznej wartości do 386 mln zł. Wsparcie dotyczy projektów inwestycyjnych wartych blisko 1,3 mld zł.
Dawne Rafako będzie produkować dla wojska. Pierwsze prace ruszą już za kilka dni
Najważniejsze zmiany obejmą tereny dawnego Rafako. To właśnie tam Jelcz zamierza rozwinąć produkcję pojazdów przeznaczonych dla polskich sił zbrojnych.
Prezes spółki Mariusz Ptak zapowiedział, że pierwsze prace montażowe rozpoczną się już w najbliższych dniach.
– Tutaj już w najbliższych dniach ruszy montaż pojazdów specjalnych dla polskich sił zbrojnych – zadeklarował.
Dotychczas przygotowano nieruchomości do początkowego etapu inwestycji. Pełna realizacja przedsięwzięcia będzie jednak możliwa dopiero po wykupieniu niezbędnych aktywów.
W planach jest uruchomienie w Raciborzu produkcji około 700 pojazdów wojskowych rocznie. Trzy z pięciu dużych hal dawnego Rafako mają zostać przeznaczone dla Jelcza, jedna dla Rosomaka, a ostatnia na potrzeby programu ochrony antydronowej San.
Rosomaki również będą powstawać w Raciborzu. Jest ambitny plan
Na terenie dawnego Rafako rozwinie działalność także Rosomak, którego główna fabryka znajduje się w Siemianowicach Śląskich.
W Raciborzu ma powstać nowoczesne centrum produkcji korpusów pojazdów wojskowych. Przedsięwzięcie ma znacząco zwiększyć możliwości produkcyjne spółki.
– W Raciborzu zostanie zbudowane centrum produkcji korpusów przy zastosowaniu najnowocześniejszej technologii. Pozwoli to na skokowe zwiększenie zdolności produkcyjnych naszej spółki – podkreślił prezes Rosomaka Cezary Dominiak.
Spółka zakłada, że już w 2027 roku w Raciborzu zostanie pospawany korpus tysięcznego Rosomaka.
Wspólna działalność Jelcza i Rosomaka ma pozwolić również na wykorzystanie doświadczenia pracowników dawnego Rafako oraz współpracę z lokalnymi dostawcami.
Potężna inwestycja także w Gliwicach. Bumar-Łabędy zyska setki milionów
Na decyzjach Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej skorzysta nie tylko Racibórz.
Duże zmiany zaplanowano również w Gliwicach, gdzie Zakłady Mechaniczne Bumar-Łabędy zamierzają rozbudować i unowocześnić swoją infrastrukturę.
Według informacji przekazanych przez KSSE wartość inwestycji poszczególnych spółek objętych środowymi decyzjami wynosi:
- Bumar-Łabędy – 711 mln zł na rozwój zakładu w Gliwicach.
- Jelcz – 469 mln zł na rozwój produkcji pojazdów wojskowych.
- Rosomak – 112 mln zł na uruchomienie nowych zdolności produkcyjnych.
Łącznie daje to blisko 1,3 mld zł planowanych przedsięwzięć.
Polska Grupa Zbrojeniowa czeka na kluczową decyzję. Co dalej z Rafako?
Prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Adam Leszkiewicz zapewnił, że koncern nie wycofuje się ze swoich zobowiązań dotyczących zagospodarowania terenów dawnego Rafako.
– Podtrzymujemy nasze zobowiązania, które wynikają z zaangażowania w ten projekt – podkreślił.
Zapowiedział, że w najbliższych dniach podpisana zostanie kolejna umowa inwestycyjna, a do końca października do sądu ma trafić wniosek wraz z planem połączenia Jelcza i spółki RFK. PGZ liczy, że proces ten zakończy się około lutego 2027 roku.
Wciąż nierozstrzygnięta pozostaje jednak kwestia nabycia nieruchomości należących do masy upadłości Rafako. Koncern oczekuje na decyzję syndyka, która umożliwi pełne zaangażowanie inwestycyjne na tym terenie.
– Czekamy również na decyzję syndyka, bo to nas trochę spowalnia – przyznał Leszkiewicz.
Drugie życie Rafako. Nadzieja dla pracowników i regionu
Przekształcenie dawnego Rafako w centrum produkcji zbrojeniowej ma znaczenie nie tylko dla polskiej armii, lecz także dla gospodarki regionu.
PGZ chce wykorzystać istniejącą infrastrukturę przemysłową, doświadczenie miejscowych pracowników i możliwości lokalnych przedsiębiorstw. Inwestycje mają również sprzyjać tworzeniu nowych miejsc pracy.
Ważną rolę odegrają zwolnienia podatkowe, które mają pozwolić spółkom przeznaczyć większe środki na rozwój produkcji i kolejne przedsięwzięcia.
Jak podkreślił prezes PGZ, celem jest stopniowe uniezależnianie rozwoju grupy od bezpośredniego wsparcia budżetowego.
– Fundamentalna zasada: finansujemy bezpieczeństwo, ale jednocześnie inwestujemy w rozwój, towarzyszy i będzie nam towarzyszyć coraz bardziej. A te tereny po Rafako w Raciborzu będą tego bardzo praktycznym wyrazem – podsumował Adam Leszkiewicz.
Dla Raciborza oznacza to szansę na nowy rozdział w historii jednego z najważniejszych zakładów przemysłowych miasta. Zamiast dawnej produkcji Rafako w halach mają powstawać pojazdy i komponenty wykorzystywane przez polskie wojsko.