„Uderzył policjanta młotkiem, kopał i bił po twarzy”. 21-latek z zarzutami po dramatycznych scenach w Brennej

Uderzenie młotkiem, ciosy pięściami, kopnięcia w twarz, groźby pozbawienia życia oraz strzał z wiatrówki w samochód turystów – takie zarzuty prokuratura przedstawiła 21-letniemu Dawidowi Sz. po zdarzeniach, do których doszło w Brennej. Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanych mu czynów, jednak sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztu na trzy miesiące.

Atak na policjantów
Autor: KPP Cieszyn/ Materiały prasowe

Agresywny 21-latek strzelał wiatrówką na szlaku. Uszkodził samochody

We wtorek, 16 czerwca, w Prokuraturze Rejonowej w Cieszynie 21-letni Dawid Sz. usłyszał zarzuty związane z napaścią na funkcjonariuszy policji, kierowaniem gróźb karalnych wobec turystów oraz zniszczeniem ich mienia.

Według ustaleń śledczych mężczyzna miał zaatakować trzech policjantów. Dwóch funkcjonariuszy miał uderzyć pięściami oraz kopnąć w twarz, powodując u nich obrażenia ciała. Najpoważniejszy zarzut dotyczy ataku na kolejnego policjanta, którego – według prokuratury – miał uderzyć młotkiem, również powodując obrażenia.

Śledczy zarzucają mu także kierowanie gróźb pozbawienia życia wobec turystki oraz uszkodzenie jej samochodu poprzez oddanie strzału z wiatrówki, w wyniku czego zniszczona została powłoka lakiernicza pojazdu.

Młody agresor zaatakował policjantów

To jednak nie wszystko. 21-latek miał również znieważać ośmiu funkcjonariuszy policji oraz grozić im śmiercią podczas interwencji.

Podczas przesłuchania podejrzany nie przyznał się do zarzucanych mu przestępstw. Złożył jedynie krótkie wyjaśnienia, które – według prokuratury – nie wniosły istotnych informacji do dotychczasowych ustaleń.

Po przedstawieniu zarzutów prokurator skierował do Sądu Rejonowego w Cieszynie wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Śledczy argumentowali go obawą matactwa, możliwością popełnienia kolejnego ciężkiego przestępstwa oraz surową karą grożącą podejrzanemu.

Sąd przychylił się do tego wniosku i zdecydował, że 21-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Śledztwo w sprawie nadal trwa, a prokuratura wyjaśnia wszystkie okoliczności zdarzeń, do których doszło w Brennej.

Zdjęcia z policyjnej interwencji: