Spis treści
Tragiczny pożar domu w Brennej. W zgliszczach zginął mężczyzna
Zgłoszenie o pojawieniu się ognia przy ulicy Leśnica w powiecie cieszyńskim wpłynęło w piątek, 1 maja tuż po godzinie 8:00 rano. Na miejsce błyskawicznie zadysponowano liczne jednostki straży pożarnej, funkcjonariuszy policji oraz pracowników pogotowia gazowego.
Ratownicy, którzy pojawili się pod wskazanym adresem, musieli zmierzyć się z potężnymi płomieniami trawiącymi dwukondygnacyjny obiekt o konstrukcji mieszanej, zbudowany z drewna i murowanych elementów. Żywioł w mgnieniu oka objął większość struktury, co znacząco utrudniało prowadzenie akcji i groziło zawaleniem się budynku.
Z informacji przekazanych przez Komendę Powiatową PSP w Cieszynie wynika, że dom uległ doszczętnemu zniszczeniu. To właśnie podczas przeszukiwania spalonych szczątków ratownicy dokonali makabrycznego odkrycia, natrafiając na zwęglone zwłoki nieznanego mężczyzny. Odpowiednie służby przeprowadzą teraz czynności niezbędne do tego, aby w stu procentach ustalić personalia ofiary tego dramatu.
Wielogodzinna akcja gaśnicza w Brennej. Trwa poszukiwanie przyczyn tragedii
Wyczerpujące działania ratowników na pogorzelisku ostatecznie dobiegły końca o godzinie 12:42. Strażacy nie ograniczyli się jedynie do ugaszenia płomieni – w ich obowiązkach leżało także dokładne sprawdzenie zgliszcz pod kątem obecności ewentualnych innych poszkodowanych oraz zneutralizowanie ryzyka wynikającego z uszkodzonej instalacji gazowej i odpowiednie odgrodzenie zniszczonego terenu.
Obecnie śledztwo pod rygorystycznym nadzorem prokuratury prowadzą policjanci, którzy próbują precyzyjnie zrekonstruować wydarzenia z tego dramatycznego poranka. Dochodzeniowcy wezmą pod lupę między innymi stan lokalnych przewodów elektrycznych oraz domowych systemów grzewczych.
Ze względu na specyficzną budowę tego domu, w której powszechnie wykorzystano elementy drewniane, ogień rozprzestrzeniał się na tyle gwałtownie i bezwzględnie, że zapobieżenie najgorszemu okazało się po prostu niemożliwe. Po akcji w sieci pojawiła się również dokumentacja zdjęciowa, pokazująca ogrom zniszczeń.