Spis treści
Dramat na Pilsku. Zmarł 32-letni uczestnik wycieczki
Do fatalnego w skutkach incydentu doszło w niedzielę, 5 lipca, w rejonie Pilska, szczytu leżącego w Beskidzie Żywiecko-Orawskim. Mężczyzna w wieku 32 lat wędrował po górach w towarzystwie przyjaciół. Początkowo nic nie zwiastowało tragedii, a wycieczka przebiegała bez żadnych problemów.
Nagle sytuacja drastycznie się zmieniła, gdy jeden z turystów poczuł się gorzej i osunął się na ziemię. Towarzysze 32-latka od razu skontaktowali się ze służbami, alarmując, że stan zdrowia ich kolegi szybko się pogarsza.
Na ratunek natychmiast wyruszyli członkowie Beskidzkiej Grupy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, a także ekipa pogotowia ratunkowego. Niestety, przeprowadzenie sprawnej akcji ratunkowej było bardzo trudne ze względu na niesprzyjającą aurę.
Złe warunki atmosferyczne całkowicie wykluczyły możliwość lotu helikoptera ratowniczego. Służby zmuszone były dotrzeć do nieprzytomnego mężczyzny piechotą, co w górzystym otoczeniu znacząco wydłuża czas dotarcia do poszkodowanego. W trakcie akcji doszło u 32-latka do nagłego zatrzymania krążenia i mimo reanimacji mężczyzna zmarł.
Skalne miasto ukryte w Beskidzie Małym:
Złe warunki pogodowe zablokowały lot śmigłowca
Jak przekazują służby górskie, natychmiast po przyjęciu informacji o zdarzeniu podjęto wszelkie kroki, aby uratować turystę. Niemniej jednak, z uwagi na fatalną pogodę, użycie śmigłowca do transportu medycznego było niemożliwe.
W działaniach ratowniczych, prowadzonych blisko granicy, brali udział również ratownicy ze Słowacji, którzy pomagali polskim kolegom.
Na razie nie ustalono, dlaczego u 32-letniego mężczyzny doszło do nagłego zatrzymania akcji serca. Odpowiedzi na te pytania mają dostarczyć dalsze postępowania odpowiednich organów.
Zwłoki zmarłego turysty przewieziono na stronę słowacką. To właśnie tam odbędzie się autopsja, która pomoże wskazać bezpośrednią przyczynę zgonu. Po zakończeniu procedur medycznych ciało zostanie wydane bliskim zmarłego.
Chociaż powody tego tragicznego zdarzenia nie są jeszcze w pełni jasne, goprowcy zwracają uwagę, że w górach każdy, niezależnie od doświadczenia, może nagle potrzebować pomocy. Wpływ na to mają między innymi spory wysiłek fizyczny, gwałtowne zmiany pogody oraz utajone dolegliwości zdrowotne, które mogą wywołać niespodziewane komplikacje.