Dramatyczne wieści napłynęły z województwa śląskiego tuż po północy. W noc sylwestrową na szlaku turystycznym w Zwardoniu zmarł 65-letni mężczyzna. Jak informują strażacy OSP, turysta zasłabł podczas górskiej wędrówki. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe, jednak na pomoc było już za późno.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że najbardziej prawdopodobną przyczyną śmierci mogły być problemy kardiologiczne. Dokładne okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane w toku dalszych czynności. To tragiczny początek nowego roku w polskich górach.
Dramatyczna akcja ratunkowa w noc sylwestrową
Akcja ratunkowa była niezwykle trudna ze względu na porę i warunki panujące na szlaku. W działania zaangażowani byli ratownicy medyczni, strażacy z OSP Zwardoń oraz ratownicy GOPR. Szczegóły interwencji opisali w mediach społecznościowych strażacy. Jak relacjonują, zgłoszenie otrzymali osiem minut po północy.
Zobacz zdjęcia
O godzinie 00:08 nasza jednostka została zadysponowana przez SKKP w Żywcu do izolowanego zdarzenia medycznego w trudno dostępnym terenie masywu Trojaka (Kikuli), działania polegały na pomocy w prowadzeniu działań ratowniczych ratownikom medycznym oraz GOPR. Na miejsce został wezwany śmigłowiec LPR lecz z powodu trudnych warunków atmosferycznych oraz braku możliwości lądowania został zawrócony do bazy. Działania trwały około dwie godziny - informują strażacy z OSP Zwardoń.
GOPR ostrzega turystów. Niebezpieczne warunki w górach
Tragedia w Zwardoniu to bolesne przypomnienie, że góry zimą bywają nieprzewidywalne i niebezpieczne. Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe apeluje do wszystkich o zachowanie szczególnej ostrożności i rozważenie rezygnacji z wyjść na szlaki w trudnych warunkach.
Od 31 grudnia na Babiej Górze obowiązuje pierwszy stopień zagrożenia lawinowego. Choć jest to najniższy stopień w pięciostopniowej skali, oznacza on, że w niektórych miejscach pokrywa śnieżna jest niestabilna. Goprowcy informują, że niewielkie zagrożenie występuje tam, gdzie przewiany śnieg zgromadził się na starej, twardej warstwie. „Ostrożność należy zachować również po południowej stronie masywu, zwłaszcza przy ruinach dawnego schroniska” – podali ratownicy. Dodatkowo w rejonie Babiej Góry część szlaków jest oblodzona, a lokalnie powstały zaspy sięgające nawet metra wysokości.
W razie wypadku w górach należy wezwać pomoc, dzwoniąc na numer alarmowy: 985 lub 601-100-300.
