Studentka z Krakowa zamordowana. Oskarżony uniewinniony. Matka żyje w cieniu tragedii

2026-02-23 17:04

Brutalne zabójstwo studentki z Krakowa, siedem lat aresztu dla oskarżonego i spektakularne uniewinnienie. Po ponad dwóch dekadach sprawa Katarzyny Z. znów wraca na wokandę – tym razem Robert Janczewski żąda od państwa ponad 22 milionów złotych, a matka ofiary w ciszy zmaga się z traumą i czeka na ostateczny finał.

Oskarżali go zabicie studentki z Krakowa. Robert Janczewski chce ponad 22 miliony zł odszkodowania

i

Autor: Przemysław Gluma/Super Express

Studentka z Krakowa została brutalnie zamordowana. Sprawca wciąż na wolności

Przez ponad dwie dekady ta sprawa nie daje spokoju ani rodzinie, ani opinii publicznej. Brutalne zabójstwo 23-letniej Katarzyny Z., studentki z Krakowa, do dziś pozostaje jednym z najbardziej wstrząsających i zagadkowych śledztw w Polsce.

W listopadzie 1998 r. młoda kobieta znika bez śladu. Kilka tygodni później z nurtu Wisły wyłowiono fragmenty ludzkiej skóry. Eksperci nie mieli wątpliwości – to szczątki Katarzyny. Śledczy oceniali, że sprawca działał z wyjątkowym okrucieństwem i wiedzą, która wskazywała na precyzję i przygotowanie. W 2000 r. śledztwo umorzono – nie wykryto sprawcy.

Sprawa wróciła po 12 latach. W 2017 r. zatrzymano Roberta Janczewskiego. Prokuratura oskarżyła go o zabójstwo i profanację zwłok. Według aktu oskarżenia miał zamordować studentkę, obedrzeć jej ciało ze skóry, rozczłonkować je i wrzucić do Wisły. Trafił do tymczasowego aresztu. Spędził tam siedem długich lat. W warunkach zaostrzonego rygoru.

W 2022 r. zapadł wyrok: dożywocie. Jednak dwa lata później Sąd Apelacyjny uniewinnił Janczewskiego. Uznał, że materiał dowodowy – oparty głównie na poszlakach – nie daje podstaw do skazania. Prokuratura nie składa broni. Domaga się kasacji i wznowienia procesu przed Sądem Najwyższym.

W drugiej połowie lutego 2026 roku Robert Janczewski znów stanął przed sądem. Tym razem jako powód. Oskarża państwo o bezprawne pozbawienie wolności i domaga się ponad 22 milionów złotych zadośćuczynienia. Proces toczy się w Katowicach.

Zobaczcie zdjęcia z rozprawy w galerii poniżej.

Matka zamordowanej studentki odcięła się od sprawy. Przez lata cierpiała katusze

Po drugiej stronie pozostaje matka Katarzyny Z. Pani Bogusława przez lata walczyła o prawdę. – 21 lat czekałam na ten dzień – mówiła w 2020 r., gdy zapadał jeden z wyroków. Dziś, jak ujawnia jej pełnomocnik w rozmowie z „Faktem”, świadomie odsunęła się od sprawy i życia publicznego.

– Pełna izolacja. Moja klientka świadomie izoluje się od tej sprawy – podkreśla w rozmowie z "Faktem" mec. Jan Znamiec. To sposób na przetrwanie kolejnych zwrotów akcji i życia w cieniu tragedii. Trauma nie mija, a z każdym rokiem – jak zaznacza pełnomocnik – maleją szanse na jednoznaczne rozstrzygnięcie. Dowody słabną, świadkowie zapominają, czas działa na niekorzyść prawdy.

Spór koncentruje się wokół fundamentalnej zasady prawa: domniemania niewinności. – Przy cieniu jakiejkolwiek wątpliwości lepiej wypuścić stu winnych niż skazać jednego niewinnego – przypomina adwokat.

Jednak dla matki Katarzyny ta sprawa to nie teoria prawa, lecz osobisty dramat. Z jednej strony uniewinniony mężczyzna domagający się milionów od państwa. Z drugiej – nierozliczona zbrodnia i pytanie, które wciąż pozostaje bez odpowiedzi: kto zabił jej córkę?

Ta historia wciąż nie ma finału. I wciąż budzi emocje.

Śląsk Radio ESKA Google News