W internecie udostępniono nagranie, które prezentuje wysoce ryzykowną i nietypową sytuację na przejeździe kolejowym. Służbowy samochód straży miejskiej został uwięziony między zamkniętymi szlabanami. Zdarzenie to wywołuje spore kontrowersje, ponieważ od przedstawicieli takich formacji wymaga się bezwzględnego przestrzegania przepisów oraz dawania dobrego przykładu pozostałym uczestnikom ruchu drogowego.
Czytaj też: Były policjant udusił księdza dla pieniędzy z kolędy. Sąd nie miał wątpliwości
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez serwis „Nasze Miasto", incydent miał miejsce 22 września na przejeździe przy ulicy Świętego Antoniego w Dąbrowie Górniczej. Patrol interweniował tam w związku ze zmotoryzowanymi ignorującymi znak zakazu wjazdu na remontowany odcinek trasy. Funkcjonariusz zaparkował wóz za torowiskiem, ponieważ zakładał, że zapory zostały tymczasowo wyłączone z użytku.
Czytaj też: Pociąg Intercity uderzył w ciężarówkę na przejeździe. Pasażerowie opuścili skład
Kiedy niespodziewanie zbliżał się pociąg, automatyczne rogatki opadły i zarysowały karoserię służbowego auta. Nieostrożny kierowca w mundurze musi zapłacić 1500 złotych mandatu, a ponadto został zobowiązany do sfinansowania naprawy uszkodzonego pojazdu. Finał tej interwencji budzi ogromne zdumienie, zważywszy na fakt, że to właśnie strażnicy powinni pilnować porządku i dbać o bezpieczeństwo.