- W nocy ze środy na czwartek, około północy, na ulicy 3 Maja w Sosnowcu doszło do tragicznego wypadku samochodowego, w którym zginęło dwóch młodych mężczyzn.
- Kierujący samochodem stracił panowanie nad pojazdem i z impetem uderzył w słup oświetleniowy, w wyniku czego na miejscu zginęli kierowca i jeden z pasażerów.
- Dwie pozostałe osoby uczestniczące w wypadku trafiły do szpitala, a siła zderzenia była tak duża, że pojazd rozpadł się na dwie części.
- Prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński złożył kondolencje bliskim ofiar i zwrócił uwagę na brawurę oraz nadmierną prędkość jako główne czynniki ryzyka na drogach.
Wypadek śmiertelny w Sosnowcu. Dwie osoby zginęły po uderzeniu auta w słup
Tragedia rozegrała się w nocy ze środy na czwartek, na ulicy 3 Maja w Sosnowcu. Dwóch mężczyzn zginęło na miejscu po tym, jak kierujący samochodem osobowym stracił panowanie nad pojazdem i z impetem uderzył w słup oświetleniowy. Ofiarami zdarzenia są: kierowca oraz jeden z pasażerów. Oprócz tego dwie osoby uczestniczące w wypadku na ul. 3 Maja trafiły do szpitala. Jedna z nich znajdowała się w ciężkim stanie.
Siła zderzenia była tak potężna, że pojazd został doszczętnie zniszczony, a jego elementy rozrzucone na znacznym obszarze. Po kraksie z przeszkodą maszyna rozpadła się na dwie części.
- Ze wstępnych ustaleń policjantów wykonujących czynności na miejscu zdarzenia wynika, że około północy, kierujący samochodem osobowym w wyniku niedostosowania prędkości stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w słup oświetleniowy – poinformowała śląska policja.
Prezydent Sosnowca zabrał głos po tragedii
Do wypadku na ul. 3 Maja odniósł się prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński. Samorządowiec złożył wyrazy współczucia bliskim ofiar tragicznego zdarzenia, ale zwrócił też uwagę na brawurę i nadmierną prędkość, jako główne czynniki niebezpieczeństwa drogowego.
- W nocy doszło do tragicznego wypadku samochodowego na ulicy 3 Maja. Samochód z czteroma pasażerami w środku uderzył w słup. Na miejscu zginęły dwie osoby, trzecia walczy o życie, czwarta również trafiła do szpitala. Z jednego pojazdu zrobiły się dwa, ogromna prędkość… Ta tragedia pokazuje, że choć możemy przebudowywać ulice, wprowadzać ograniczenia prędkości, progi zwalniające czy nowe organizacje ruchu, to żadne rozwiązanie infrastrukturalne nie zastąpi zdrowego rozsądku za kierownicą. Bezpieczeństwo zaczyna się od decyzji podejmowanych przez każdego uczestnika ruchu. Pośpiech czy brawura mogą mieć nieodwracalne konsekwencje. Pamiętajmy, że na drodze odpowiadamy nie tylko za siebie, ale także za życie i zdrowie innych. Rodzinom i bliskim ofiar składamy wyrazy współczucia - napisał Arkadiusz Chęciński.