Potężny wybuch w domu jednorodzinnym. Huk rozerwał okna. Jedna osoba trafiła do szpitala

W Zabrzu przy ulicy Knosały doszło do niebezpiecznej eksplozji w budynku jednorodzinnym. Skutkiem zdarzenia są dwie ranne osoby, z czego jedna wymagała hospitalizacji. Służby ratunkowe zwracają uwagę, że brak pożaru po wybuchu uchronił przed jeszcze większą tragedią.

Ambulans i wóz strażacki na sygnale podczas akcji w Zabrzu. O wybuchu gazu przeczytasz na Eska Śląskie.
Autor: WPR Katowice/ Facebook

Wybuch w budynku jednorodzinnym. Rozszczelnienie butli z gazem powodem

Do incydentu doszło w poniedziałek, 6 lipca, w okolicach godziny 21.00. Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe w Katowicach podało, że natychmiast po zgłoszeniu na miejsce wysłano zespoły ratownictwa medycznego, a także jednostki straży pożarnej i funkcjonariuszy policji.

Dzisiaj około godziny 21 na ulicy Knosały w Zabrzu doszło do wybuchu w budynku jednorodzinnym. Na miejscu pracują Zespoły Ratownictwa Medycznego, zastępy straży pożarnej oraz patrol Policji. W wyniku zdarzenia poszkodowane zostały dwie osoby, udzielana jest im niezbędna pomoc medyczna – przekazało Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe w Katowicach.

Młodszy kapitan Krzysztof Migas z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Zabrzu wyjaśnił, że powodem wybuchu było rozszczelnienie butli gazowej. Do akcji zadysponowano trzy wozy strażackie. Ratownicy potwierdzili, że choć doszło do wybuchu, nie wybuchł pożar, co skutecznie powstrzymało rozprzestrzenianie się ognia i zminimalizowało zniszczenia.

Tak przebiegała akcja służb:

Skutki eksplozji. Dwie osoby poszkodowane

Eksplozja spowodowała obrażenia u dwóch osób. Zespół ratownictwa medycznego przebadał poszkodowanych na miejscu, po czym jeden z nich – mężczyzna – został przewieziony na oddział szpitalny. Druga osoba miała więcej szczęścia i uniknęła poważnych obrażeń, dzięki czemu hospitalizacja nie była konieczna.

Fala uderzeniowa była tak potężna, że wyrwała okna z ram, zabierając ze sobą fragmenty konstrukcji budynku. Rozbite szkło i gruz zasypały ulicę, powodując uszkodzenia pojazdów zaparkowanych w pobliżu. Świadkowie zdarzenia zaznaczają, że jedynie szczęśliwy zbieg okoliczności uchronił przechodniów, których akurat nie było w strefie rażenia.

Gdy akcja ratownicza dobiegła końca, strażacy sprawdzili powietrze pod kątem ewentualnego występowania groźnych stężeń gazu. Potem teren zabezpieczyła policja. Teraz, pod nadzorem prokuratora, prowadzone są czynności mające na celu ustalenie, jak dokładnie doszło do rozszczelnienia butli i co było bezpośrednią przyczyną tego zdarzenia.