Spis treści
Policjant zmarł w trakcie służby. Prokuratura bada sprawę
Dramatyczne sceny rozegrały się w sobotę, 19 września 2026 roku, w budynku Komisariatu Policji w Pszowie. Śląscy mundurowi przekazali już wcześniej, że zmarły funkcjonariusz przebywał w pracy w momencie zdarzenia. Pomimo szybkiej reakcji służb ratunkowych, życia policjanta nie udało się uratować.
Na początku informacje o tym dramacie były bardzo zdawkowe. Przedstawiciele policji nie zdradzali, co konkretnie zaszło w siedzibie pszowskiej jednostki, ani co było ostatecznym powodem zgonu mundurowego.
– Na terenie jednostki Policji w powiecie wodzisławskim doszło do zdarzenia z udziałem funkcjonariusza będącego na służbie. Pomimo udzielonej pomocy medycznej funkcjonariusz zmarł – przekazywała nadkom. Sabina Chyra-Giereś, rzeczniczka Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach.
Służby od samego początku zaznaczały, że ujawnienie szczegółów jest niemożliwe z uwagi na dobro toczącego się śledztwa.
Prokuratura w Wodzisławiu Śląskim wyjaśnia okoliczności śmierci policjanta
Śledczy zainicjowali postępowanie z artykułu 151 Kodeksu karnego. Mowa o przepisie, który reguluje kwestię nakłaniania lub udzielania pomocy człowiekowi w targnięciu się na własne życie.
Sam fakt ukierunkowania śledztwa na ten tor nie oznacza jednak ostatecznego rozstrzygnięcia, jak doszło do tragedii, ani też nie wskazuje winy konkretnych osób. Działania prokuratury mają na celu precyzyjne odtworzenie wydarzeń poprzedzających nagłą śmierć policjanta.
– Prokuratura Rejonowa w Wodzisławiu Śląskim prowadzi śledztwo w sprawie wyjaśnienia okoliczności, w jakich doszło do zgonu funkcjonariusza Policji 19 września 2026 roku na Komisariacie Policji w Pszowie. Śledztwo zostało wszczęte o czyn z art. 151 Kodeksu karnego – przekazała Agnieszka Bukowska, rzecznik prasowy Prokuratury Rejonowej w Wodzisławiu Śląskim.
Rzeczniczka dodała także, że śledczy zdążyli już wykonać wiele procedur niezbędnych dla toczącego się postępowania.
– W sprawie wykonano liczne czynności procesowe, między innymi przeprowadzono oględziny miejsca zdarzenia, pojazdu pokrzywdzonego oraz jego pokoju służbowego. Zlecono sekcję zwłok w Zakładzie Medycyny Sądowej w Katowicach i zaplanowano przesłuchania kolejnych świadków – poinformowała prokurator Bukowska.
Śledczy analizują każdy szczegół po śmierci policjanta z Pszowa
Służby zabezpieczyły nie tylko teren samego wypadku, lecz także prywatny pojazd zmarłego i biuro, w którym pracował. W planach prokuratury są już przesłuchania kolejnych osób, które mogły mieć wiedzę o sprawie.
Kluczowa dla rozwikłania zagadki będzie z pewnością autopsja zaplanowana w Zakładzie Medycyny Sądowej w Katowicach. Efekty tego badania powinny nie tylko określić powód zgonu, lecz także wyposażyć organy ścigania w cenną wiedzę do zrekonstruowania przebiegu tego tragicznego dnia.
Obecnie śledczy powstrzymują się od udzielania dodatkowych informacji odnośnie do opisywanej tragedii. Niejasne pozostają również zdarzenia bezpośrednio poprzedzające odejście funkcjonariusza z Pszowa.
Teraz zadaniem prokuratury jest zrekonstruowanie ostatnich chwil z życia ofiary, przeanalizowanie dowodów i rozmowy ze świadkami. Dopiero zgromadzenie pełnego obrazu po wykonaniu tych wszystkich działań pozwoli ustalić, jakie wydarzenia miały miejsce w sobotę, 19 września, w budynku komisariatu w Pszowie.