O włos od tragedii. Pijany mężczyzna próbował zatrzymać pociąg w Orzeszu

2025-08-29 18:02

Interwencja policjantów z orzeskiego komisariatu prawdopodobnie zapobiegła tragedii. Funkcjonariusze w ostatniej chwili ściągnęli z torów 56-letniego mężczyznę, który próbował zatrzymać nadjeżdżający pociąg. Był kompletnie pijany - badanie wykazało blisko 2 promile alkoholu.

O włos od tragedii. Pijany mężczyzna próbował zatrzymać pociąg w Orzeszu

i

Autor: KPP Mikołów/ Materiały prasowe

Dramatyczna interwencja na przejeździe kolejowym

Do zdarzenia doszło we wtorek w późnych godzinach wieczornych w Orzeszu. Oficer dyżurny tamtejszego komisariatu policji odebrał niepokojące zgłoszenie. Dotyczyło ono mężczyzny, który zachowywał się w sposób niebezpieczny, chodząc po torowisku i w rejonie przejazdu kolejowego. Na miejsce natychmiast skierowano patrol wydziału ruchu drogowego, który znajdował się w pobliżu.

Po dotarciu na miejsce funkcjonariusze potwierdzili treść zgłoszenia. Za zamkniętymi już rogatkami, na torach, stał mężczyzna. Sytuacja była skrajnie niebezpieczna - sygnalizator świetlny nadawał naprzemiennie czerwony sygnał, co jednoznacznie informowało o zbliżającym się pociągu. Z uwagi na bezpośrednie zagrożenie życia, policjanci bez chwili wahania pobiegli w jego kierunku. Mundurowi zdążyli w ostatnim momencie - chwycili mężczyznę i siłą ściągnęli go z torowiska.

Chciał dostać się do Katowic

Gdy mężczyzna znalazł się w bezpiecznym miejscu, policjanci przystąpili do ustalania jego tożsamości i okoliczności zdarzenia. Okazało się, że 56-latek był kompletnie pijany. Badanie trzeźwości wykazało, że miał 2 promile alkoholu.

Jak wyjaśnił mundurowym, jego celem było zatrzymanie pociągu, którym zamierzał dostać się do Katowic. Jego niebezpieczna i nieodpowiedzialna próba podróży zakończyła się w policyjnym radiowozie. Mężczyzna, zamiast do Katowic, został przewieziony prosto na izbę wytrzeźwień, gdzie mógł bezpiecznie dojść do siebie.

Policja podkreśla, że do szczęśliwego finału tej historii w ogromnej mierze przyczyniła się postawa świadka zdarzenia, który zauważył zagrożenie i niezwłocznie poinformował o tym służby. Jego telefon na numer alarmowy uruchomił całą procedurę, która zakończyła się skuteczną interwencją i najprawdopodobniej uratował 56-latka.

Śląsk Radio ESKA Google News