Nowe dowody w sprawie śmierci posła Litewki. Śledczy analizują nagrania z monitoringu

2026-05-02 15:02

Pojawiły się nowe ustalenia po tragicznej śmierci posła Łukasza Litewki. Prokuratura w Sosnowcu bada zabezpieczone nagrania z miejskiego monitoringu, które mogły uchwycić ostatnie chwile przed tragedią w Dąbrowie Górniczej. Śledczy prześwietlają też telefony uczestników dramatu, w tym kierowcy podejrzanego o spowodowanie śmiertelnego wypadku.

Nowy dowód w śledztwie. Zabezpieczono monitoring

Postępowanie po tragicznej śmierci Łukasza Litewki nabiera odpowiedniego tempa. Prokuratorzy zabezpieczyli wiele nagrań z miejskiego monitoringu, które mogą okazać się decydujące w odtworzeniu dokładnego przebiegu dramatu. Kamery miały zarejestrować chwile bezpośrednio poprzedzające wypadek, który rozegrał się 23 kwietnia 2026 roku na ulicach Dąbrowy Górniczej.

O intensywnej analizie zebranego dotychczas materiału dowodowego opowiedział „Super Expressowi” prok. Bartosz Kilian z Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu.

Policja analizuje zabezpieczone zapisy z monitoringu w różnych lokalizacjach. Badania telefonów uczestników zajścia również są w toku — przekazał w rozmowie z "Super Expressem" rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu.

Co prokuratura ustaliła w sprawie 57-letniego kierowcy?

Badaniu poddane zostaną jednak nie tylko nagrania z kamer. Śledczy drobiazgowo analizują telefony zarówno zmarłego 36-letniego parlamentarzysty, jak i 57-letniego mężczyzny, który usłyszał już zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Do pełnego obrazu sytuacji niezbędne będą także oficjalne wyniki sekcji zwłok, testów toksykologicznych oraz specjalistyczna ocena stanu psychofizycznego sprawcy w momencie zdarzenia.

Z dotychczasowych ustaleń jasno wynika, że kierowca wyjechał z pracy zaledwie chwilę przed tragedią, a informacja o wypadku dotarła do służb ratunkowych dokładnie o godzinie 13:17. Warto podkreślić, że pod numer alarmowy dzwonił naoczny świadek całego zdarzenia — sam kierowca z uwagi na swój stan nie był w stanie tego uczynić.

Wstępne hipotezy wskazują, że 57-latek mógł zasłabnąć lub po prostu zasnąć za kierownicą swojego pojazdu. To miało doprowadzić do niekontrolowanego zjechania na ten sam pas ruchu, którym poruszał się poseł na rowerze. Postępowanie jest nadal dogłębnie analizowane, a każdy nowy fakt może diametralnie wpłynąć na ostateczne rozstrzygnięcie sprawy.

Tłumy pożegnały posła Łukasza Litewkę. „Zostawił po sobie ogromne dobro”

Ostatnie pożegnanie Łukasza Litewki miało miejsce 28 kwietnia 2026 roku. Na uroczystość przybyły nieprzebrane tłumy okolicznych mieszkańców oraz liczna delegacja przedstawicieli ze świata wielkiej polityki. Podczas trwającej mszy żałobnej rodzina, bliscy znajomi oraz dotychczasowi współpracownicy w zadumie oddali hołd zmarłemu parlamentarzyście, ciepło wspominając jego życiową aktywność i duże zaangażowanie w sprawy społeczne.

W trakcie mszy padło mnóstwo wzruszających zdań i osobistych wspomnień. – Był człowiekiem, który zawsze stawał po stronie innych – podkreślono w jednym z przemówień podczas trwania nabożeństwa.

W innej chwili wybrzmiały słowa: „Zostawił po sobie ogromne dobro i pamięć, której nikt nie zabierze”. Najbardziej przejmującym momentem były jednak długie, gromkie oklaski na samo zakończenie całej uroczystości – był to zaledwie symboliczny gest wdzięczności i głębokiego hołdu, który na pewno na długo zostanie w pamięci wszystkich zgromadzonych.