Zaatakował partnera byłej młotkiem. "Noc jak z horroru"
To miała być zwykła noc. Zamiast tego rozegrał się prawdziwy koszmar. 22 listopada 2025 roku, około godziny 23:30, spokojną dzielnicę Zdrój w Jastrzębiu-Zdroju przerwały krzyki i odgłosy brutalnej bójki. Na jednej z posesji doszło do dramatycznego starcia dwóch mężczyzn.
Gdy na miejsce dotarli policjanci, zastali scenę jak z najgorszego koszmaru. Jeden z uczestników leżał ciężko ranny, powoli się wykrwawiając. Drugi – wskazany jako napastnik – został natychmiast zatrzymany.
42-letni poszkodowany otrzymał pierwszą pomoc jeszcze na miejscu. Chwilę później trafił pod opiekę ratowników medycznych i został przewieziony do szpitala. Obrażenia były poważne – lekarze stwierdzili liczne urazy głowy i twarzoczaszki.
Jak ustalili śledczy, wszystko zaczęło się od dramatycznego wtargnięcia. Sprawca, Piotr K., miał przeskoczyć przez ogrodzenie i siłą dostać się na posesję swojej byłej partnerki.
Jak wynika z ustaleń śledztwa, 22 listopada 2025 roku, około godziny 23:30, Piotr K. wdarł się na teren posesji Małgorzaty U., a następnie zaatakował młotkiem Ryszarda K., powodując u niego liczne obrażenia głowy i twarzoczaszki” – przekazała prokurator Agnieszka Bukowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach.
Piotr K. zaatakował młotkiem:
Piotr K. permanentnie nachodził byłą żonę
Według ustaleń, mężczyzna już wcześniej nachodził kobietę, obserwował jej dom i kierował wobec niej groźby. Tamtej nocy było jeszcze gorzej. Trzymając w ręku młotek, miał dobijać się do drzwi i okien.
Gdy obecny partner kobiety wyszedł na zewnątrz, doszło do konfrontacji. Najpierw padły groźby, potem ciosy. Napastnik miał uderzać w okolice głowy, działając z dużą agresją.
Śledczy wskazują, że tłem zdarzenia była narastająca agresja po rozstaniu. Piotr K. nie potrafił pogodzić się z zakończeniem związku, a jego zachowanie z czasem stawało się coraz bardziej niebezpieczne.
23 kwietnia 2026 roku Prokuratura Rejonowa w Jastrzębiu-Zdroju skierowała akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Rybniku. Oskarżony odpowie m.in. za usiłowanie zabójstwa, nękanie, groźby karalne oraz naruszenie miru domowego.
Za najpoważniejszy zarzut grozi mu kara nie krótsza niż 10 lat więzienia, a nawet dożywotnie pozbawienie wolności. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.