Nikoś Kastelik nie żyje. Niespełna 2-letni chłopiec z Czechowic-Dziedzic toczył walkę z nowotworem

Nie żyje 2-letni Nikoś Kastelik z Czechowic-Dziedzic, którego w zmaganiach z ciężką chorobą wspierała cała Polska. Chłopiec, nazywany przez internautów „Małym Wojownikiem”, zmarł po długim leczeniu i walce z neuroblastomą. O tragedii poinformowała zrozpaczona rodzina dziecka. „Nie wiemy, jak napisać te słowa” – przekazała mama chłopca, pani Patrycja, publikując poruszające pożegnanie.

Mały Nikoś Kastelik w wózku z plastrem na policzku i smoczkiem. O walce chłopca z chorobą pisze Eska Śląskie.
Autor: Siepomaga.pl/ Materiały prasowe

Niespełna dwuletni, liczący zaledwie 20 miesięcy Nikodem Kastelik cierpiał na złośliwy nowotwór lewego nadnercza, czyli neuroblastomę, która wyniszczała jego organizm. Z czasem u chłopca wystąpiło ostre uszkodzenie nerek, a choroba dała przerzuty do szpiku, kości oraz węzłów chłonnych. Ze względu na ogromną determinację w walce o zdrowie, internauci okrzyknęli go „Małym Wojownikiem” i do końca wierzyli w cud. Mieszkańcy całego kraju śledzili jego losy i masowo wspierali zbiórki pieniędzy na terapię, organizowane między innymi na portalu „Siepomaga”. Maluch przeszedł operację oraz kolejne etapy intensywnego leczenia, w tym chemioterapię i immunoterapię. Kiedy metody dostępne w Polsce przestały wystarczać, ratunku dla dziecka szukano również w klinice w Barcelonie.

Wdrożone leczenie niestety nie przyniosło oczekiwanego rezultatu. Tragiczne informacje o odejściu dziecka przekazała jego mama, pani Patrycja. Chłopiec zmarł w niedzielę, 25 października 2026 roku, dokładnie o godzinie 22:22.

„Nasz ukochany Nikoś odszedł. Nasz synek. Nasze maleństwo. Nasze całe życie. Największa miłość, jakiej kiedykolwiek doświadczyliśmy. Cząstka nas, bez której już nigdy nie będziemy tacy sami” – napisała pani Patrycja. „Nie wiemy, jak opisać ból, który rozrywa nas od środka. Nie wiemy, jak oddychać, kiedy nasze serca krwawią z rozpaczy, a rzeczywistość, w której się obudziliśmy, jest najgorszym koszmarem, jaki mogliśmy sobie wyobrazić” – podkreśliła mama chłopca.

Pod opublikowanym w mediach społecznościowych zdjęciem zmarłego Nikosia natychmiast pojawiło się mnóstwo komentarzy od poruszonych internautów.

Sonda
Czy pomagasz w zbiórkach charytatywnych dla potrzebujących osób?

Rodzice żegnają 2-letniego Nikosia Kastelika. Poruszający wpis w sieci

Rodzice chłopca opublikowali w internecie także wspólny, niezwykle emocjonalny wpis pożegnalny. Zapewniają w nim, że będą wypatrywać ukochanego synka w swoich snach, wspomnieniach, w niebie oraz w każdym drobnym detalu, który przywoła myśl o nim. Zadeklarowali również, że nigdy nie przestaną o nim mówić, pielęgnować wspólnie spędzonych chwil oraz pamiętać jego uśmiechu.

„Bo jesteś naszym synkiem. Naszym ukochanym dzieckiem. Naszą dumą, naszym szczęściem i naszą największą miłością. Nikoś, nic i nikt nigdy nie zajmie Twojego miejsca. Nie ma drugiego takiego serduszka jak Twoje. Nie ma słów, które mogłyby opisać, jak bardzo jesteś dla nas ważny i jak bardzo będziemy za Tobą tęsknić. Kochamy Cię ponad wszystko, synku. Ponad czas, ponad odległość, ponad wszystko, co potrafimy zrozumieć. I choć nie możemy już trzymać Cię w ramionach, zawsze będziesz obecny w każdym kawałku naszego życia. Na zawsze nasz Nikoś. Na zawsze nasz synek. Na zawsze nasza największa miłość. Mama i Tata” – czytamy w poruszającym wpisie.

W dziesiątkach wpisów poruszeni internauci składają pogrążonej w żałobie rodzinie kondolencje i wyrazy głębokiego współczucia. Nasza redakcja także przyłącza się do tych słów wsparcia po stracie dziecka.

Pokój Zbrodni - Zwłoki kobiety bez głowy rąk i nóg

ROLKI