Nawałnice przeszły przez Polskę. Ponad tysiąc interwencji strażaków, są ranni

Poniedziałkowe burze i ulewy doprowadziły do ogromnych zniszczeń w wielu regionach Polski. Strażacy interweniowali ponad 1100 razy, walcząc ze skutkami żywiołu. Najtrudniejsza sytuacja wystąpiła na południu, gdzie woda zalała miasta, a wichury zrywały dachy. Są doniesienia o poszkodowanych.

Ponad 1100 interwencji po przejściu nawałnic

Poniedziałek, 17 sierpnia, okazał się dla strażaków dniem walki z potężnym żywiołem. Silne nawałnice sparaliżowały wiele regionów Polski, zmuszając służby do akcji ratowniczych. Zgodnie z raportem Państwowej Straży Pożarnej, w całym kraju doszło do ponad tysiąca incydentów wywołanych burzami. Najwięcej wezwań dotyczyło Śląska, Dolnego Śląska oraz Małopolski.

- 17 sierpnia Państwowa Straż Pożarna odnotowała 1124 miejscowe zagrożenia spowodowane burzami, które przeszły przez nasz kraj. (...) W wyniku powalenia drzewa, w woj. małopolskim zostało poszkodowanych 2 mężczyzn

- przekazała w oficjalnym komunikacie Państwowa Straż Pożarna.

Najtrudniejsza sytuacja wystąpiła w następujących województwach:

  • śląskim (284 interwencje),
  • dolnośląskim (271 interwencji),
  • małopolskim (204 interwencje),
  • łódzkim (127 interwencji).

Strażacy najczęściej usuwali połamane konary drzew oraz zabezpieczali uszkodzone konstrukcje dachowe.

Dramat w Głuchołazach. Woda zalała miasto

Głuchołazy znalazły się w gronie miast, które najbardziej odczuły skutki poniedziałkowych opadów. Intensywny deszcz zamienił ulice w rwące rzeki, paraliżując życie mieszkańców. Serwis glucholazyinfo24.pl donosił o zalanych budynkach, w tym szpitalu i miejskiej bibliotece. Żywioł nie szczędził infrastruktury publicznej. - Poniedziałkowa ulewa zalała świeżo otwarte pomieszczenia Biblioteki Miejskiej w Głuchołazach. Strażacy już interweniowali, a teraz czas na wielkie sprzątanie - relacjonował lokalny portal.

Lokalne władze udały się na miejsce, aby oszacować rozmiar zniszczeń.

- Intensywne opady deszczu, które wystąpiły na terenie gminy Głuchołazy, spowodowały znaczne szkody. (...) Służby i samorządy będą starały się udzielić pomocy wszystkim osobom, które ucierpiały w wyniku dzisiejszych zdarzeń

- poinformowało Starostwo Powiatowe w Nysie na swoim profilu na Facebooku.

Wichury na Śląsku niszczyły dachy

Ekstremalnie niebezpieczna sytuacja panowała również w powiecie gliwickim, gdzie gwałtowny wiatr łamał drzewa jak zapałki i zrywał dachy. Największe straty zanotowano na terenie gminy Rudziniec.

- Wichura, która przeszła dziś przez Powiat Gliwicki, uszkodziła 11 dachów. (...) Najważniejsza informacja: nikt nie odniósł obrażeń

- poinformowały władze powiatu gliwickiego.

Służby ratownicze przystąpiły do akcji, tymczasowo przykrywając uszkodzone domy plandekami. - Strażacy PSP oraz OSP pracują na miejscu, zabezpieczając budynki przed dalszymi zniszczeniami - dodano w komunikacie.

Nie tylko ulewy? Eksperci Wód Polskich ostrzegają

Specjaliści z Wód Polskich, oceniając sytuację powodziową w rejonie Głuchołaz, wskazali na dodatkowy czynnik, który mógł pogorszyć sytuację. Chodzi o nielegalną zabudowę wokół Potoku Bodzanowskiego, która potęguje zagrożenie podczas nawałnic.

- Dotychczasowe ustalenia wskazują na obecność wielu obiektów wykonanych bez wymaganych zgód wodnoprawnych. Obiekty te mogą ograniczać przepustowość koryta oraz utrudniać swobodny przepływ wód podczas intensywnych opadów

- wyjaśniły Wody Polskie (RZGW Wrocław).

Służby na bieżąco monitorowały zagrożenie przez całą noc, a ostatecznie sytuacja hydrologiczna w tym regionie uległa poprawie.

- Obecnie sytuacja na ciekach w regionie pozostaje stabilna. Na obszarze działania RZGW we Wrocławiu nie obowiązują ostrzeżenia hydrologiczne dotyczące wzrostu stanów wody

- przekazały Wody Polskie w kolejnym raporcie.