Myślisz, że jesz pączka? W części Polski to krepel, a różnica jest kluczowa

2026-02-09 15:28

Choć w Tłusty Czwartek miliony Polaków ruszają do cukierni, w jednym regionie kraju nikt nie prosi o pączka. Tam króluje krepel. Choć granice dziś się zacierają, tradycyjny krepel ma swoje zasady, których prawdziwy Ślązak pilnuje z ogromną starannością. Sprawdź, co kryje się pod tą tajemniczą nazwą i dlaczego o kreplach pisał już sam Mikołaj Rej.

W całej Polsce w Tłusty Czwartek mieszkańcy jedzą pączki. Ale w jednym regionie jedzą co innego.

i

Autor: Anna Romanowska/ Shutterstock

Pączek czy krepel? Regionalna wojna na słowa

Podstawowa różnica między pączkiem a kreplem jest geograficzna i językowa. Słowo „pączek” dominuje w całej Polsce i jest nazwą oficjalną. Jeśli jednak znajdziesz się na Górnym Śląsku lub Opolszczyźnie, w kolejce przed piekarnią usłyszysz prośby o kreple.

Dla mieszkańców tych regionów kreple to nie jest zwykłe słowo – to element tożsamości. Gdy reszta kraju celebruje Tłusty Czwartek z pączkiem w dłoni, Ślązacy z dumą kultywują tradycję jedzenia krepli.

Skąd wzięła się ta nazwa? Historia starsza, niż myślisz

Nazwa „krepel” nie jest nowoczesnym wymysłem. Ma staropolskie korzenie i wywodzi się od niemieckiego słowa Krapfen, oznaczającego ciasto smażone na głębokim tłuszczu.

Co ciekawe, termin ten nie był dawniej ograniczony tylko do jednego regionu. O kreplach wspominał już Mikołaj Rej w XVI wieku! Z czasem jednak słowo to niemal zniknęło z ogólnopolskiego użycia, znajdując bezpieczną przystań w śląskiej godce, gdzie przetrwało do dziś dzięki silnym wpływom kulturowym i językowym.

Ogromne kolejki w Katowicach w Tłusty Czwartek

Co kupują najchętniej? Zobaczcie

Czy krepel to na pewno to samo co pączek?

W gruncie rzeczy wielu jest przekonanych, że to te same drożdżowe pyszności. Jednak puryści kulinarni i miłośnicy regionalnych tradycji wskazują na detale, które sprawiają, że tradycyjny krepel wyróżnia się na tle masowo produkowanych pączków. I zupełnie inaczej smakuje.

Tradycyjne cechy śląskiego krepla

Smażenie na smalcu: Dawniej był to jedyny akceptowalny tłuszcz. Nadaje on kreplom specyficzny aromat i sprawia, że ciasto jest nieco jaśniejsze niż to smażone na oleju roślinnym.

Powidła śliwkowe: Zapomnij o nadzieniu różanym czy pistacjowym. Prawdziwy krepel tradycyjnie kryje w środku gęstą marmoladę, najczęściej z powideł śliwkowych.

Cukier puder zamiast lukru: Klasyka gatunku na Śląsku to obfite posypanie wypieku białym puchem. Lukier jest spotykany, ale to puder uważa się za bardziej tradycyjny.

Idealny „kragel”: To najważniejszy test mistrzostwa cukiernika. Dobrze usmażony krepel musi mieć jasną obwódkę wokół środka, nazywaną po śląsku kraglem. Świadczy ona o tym, że ciasto było idealnie puszyste i lekkie, dzięki czemu „pływało” w tłuszczu, nie zanurzając się całkowicie.

Czym się różni pączek od krepla na Śląsku? QUIZ
Pytanie 1 z 10
Sekretny składnik ciasta na kreple to: