Ksiądz na pogrzebie 9-letniego Fabianka. "Słońce nad jego życiem zachodzi w sam poranek"

W Przystajni pożegnano 9-letniego Fabianka, który zginął w wypadku spowodowanym przez kierowcę pod wpływem narkotyków. Podczas mszy żałobnej ksiądz wygłosił niezwykle poruszające kazanie. "Serce ludzkie się buntuje. Mówimy: dlaczego?" - pytał kapłan, którego głos co rusz się załamywał.

W czwartek, 6 sierpnia, w miejscowości Przystajń odbyły się uroczystości pogrzebowe 9-letniego Fabiana. Tragedia rozegrała się zaledwie tydzień wcześniej w Kuźnicy Starej, gdzie dziecko jeździło na rowerze. Śledczy ustalili, że w chłopca uderzył samochód kierowany przez mężczyznę będącego pod wpływem narkotyków. Podczas mszy żałobnej kapłan nie ukrywał swoich emocji, a jego łamiący się głos oddawał ogromny ból zgromadzonych żałobników.

Słowa księdza na pogrzebie 9-letniego Fabiana. Poruszył temat kruchości życia

Duchowny odprawiający mszę skupił się na niezwykłej delikatności ludzkiego losu. Starał się odnieść do dramatycznych pytań dręczących rodzinę zmarłego chłopca od dnia tragicznego zdarzenia.

- Do różnych funkcji życiowych człowiek dojrzewa. Najszybciej jednak człowiek dojrzewa do umierania. Od chwili poczęcia, od pierwszego tchnienia, człowiek jest gotów odejść z tego świata. Dziś odchodzi z tego świata Fabian, który miał zaledwie 9 lat. Mówiąc językiem poetyckimi można powiedzieć, że słońce nad jego życiem zachodzi w sam poranek - powiedział ksiądz podczas homilii.

Jak zaznaczył kapłan podczas uroczystości, nagłe odejście tak młodego człowieka wywołuje ogromną pustkę. Dodał jednocześnie, że w wymiarze duchowym sytuacja ta niesie ze sobą wiarę w zbawienie.

- To czyni tak wielką wyrwę w życiu jego rodziny, społeczeństwa, szkoły. A z drugiej strony stwarza radość, bo jak wierzymy, Fabianek od dzisiaj zasila chóry aniołów - mówił duchowny.

Duchowny o śmierci 9-letniego Fabiana. Zwrócił się bezpośrednio do wiernych

W kolejnych fragmentach kazania ksiądz pochylił się nad trudnym do racjonalnego wytłumaczenia cierpieniem bliskich. Zwrócił uwagę na naturalny ludzki odruch sprzeciwu wobec tak niezrozumiałych tragedii.

- Niemniej jednak po ludzku patrząc, serce ludzkie się buntuje. Mówimy: dlaczego? Każdy człowiek ma przecież jakieś zadanie do spełnienia, każdy człowiek ma jakieś powołanie, każdy człowiek ma plan by żyć, by miłować, radować się życiem, a w wieku dziecięcym, by się bawić, śpiewać, jeździć na rowerze. Dlaczego akurat on i teraz? - pytał ksiądz, zwracając się do wiernych.

Zwracając się do zgromadzonego tłumu, kapłan wskazał Pismo Święte jako jedyne źródło duchowego ukojenia w obliczu niewyobrażalnej straty. Zaznaczył, że boskie wyroki często wymykają się ludzkiemu pojmowaniu.

- Jedyne wytłumaczenie przychodzi nam z Pisma Świętego. Czytamy tam „Moje myśli nie są waszymi myślami, moje drogi nie są waszymi drogami”. Jeżeli Bóg dopuścił, aby Fabian odszedł z tego świata w wieku 9 lat, to znaczy, że dojrzał do tego, aby być w niebie

-podkreślał kapłan.

Apel kapłana podczas pogrzebu 9-letniego Fabiana z Przystajni

Pod koniec wystąpienia duchowny wspomniał o młodych postaciach wyniesionych na ołtarze przez kościół katolicki. Następnie wygłosił w stronę uczestników ceremonii niezwykle przejmującą prośbę.

- Kochani! W kościele mamy wiele dzieci, które w bardzo młodym wieku doszły do świętości. Mamy dzieci z Fatimy, mamy Świętego Juanito z Meksyku, który męczeńsko umarł w wieku 14 lat, mamy dzieci z rodziny Ulmów, mamy Fabianka. Dzisiaj jestem naprawdę przekonany. Wiem! że Fabian jest dziś w niebie. Razem z wami wzywam nad Fabiankiem i chciałbym byście razem ze mną zawołali: Fabianek do nieba! Zawołajmy razem Fabianek do nieba! - mówił ksiądz. 

Białe róże na grobie 9-letniego Fabiana. Emocjonalne pożegnanie

Uroczystości żałobne w Przystajni zgromadziły tłumy mieszkańców niosących jasne kwiaty. Po zakończeniu nabożeństwa mogiła zmarłego tragicznie dziecka utonęła w białych różach. Zamkniętą trumnę w tym samym kolorze wyeksponowano wcześniej przed ołtarzem głównym. Całemu wydarzeniu towarzyszył ogromny żal. 

Śmiertelne potrącenie 9-letniego Fabiana w Kuźnicy Starej. Podejrzany w areszcie

Do tragicznego w skutkach incydentu doszło 29 lipca na terenie województwa śląskiego. Rozpędzony samochód uderzył w jadącego na rowerze 9-latka. Sąd zadecydował o trzymiesięcznym tymczasowym aresztowaniu sprawcy zdarzenia. Mężczyzna usłyszał zarzut doprowadzenia do wypadku ze skutkiem śmiertelnym. W toku śledztwa wyszło na jaw, że kierowca posiadał już wyroki za niebezpieczną jazdę oraz za przestępstwa narkotykowe, a w przeszłości odebrano mu uprawnienia do prowadzenia pojazdów. Grozi mu wyrok nawet 20 lat pozbawienia wolności.