Biała trumna i morze łez. Tak wyglądało pożegnanie Fabianka, ofiary naćpanego kierowcy

Tłumy bliskich, mieszkańców i szkolnych kolegów wzięły udział w ostatnim pożegnaniu 9-letniego Fabiana w Przystajni. Chłopiec zginął tragicznie tydzień temu, potrącony w trakcie jazdy na rowerze przez pędzące auto. Jak wykazały badania, sprawca wypadku prowadził pojazd pod wpływem środków odurzających.

Pogrzeb 9-letniego Fabiana w Przystajni. Biała trumna i morze łez

Uroczystości pogrzebowe 9-letniego Fabiana zorganizowano w kościele w Przystajni (niedaleko Kuźnicy Starej, miejsca wypadku). Świątynię po brzegi wypełnili żałobnicy. Wiele osób przyniosło ze sobą białe róże, symbolizujące pamięć i niewinność. Kwiaty te na koniec przykryły grób tragicznie zmarłego dziecka.

Biała trumna spoczęła przed ołtarzem. Tuż obok złożono dwa pokaźnych rozmiarów wieńce w kształcie serc, które przygotowali pogrążeni w niewyobrażalnym bólu rodzice chłopca. Czas trwania mszy świętej wypełniał cichy szloch i płacz zgromadzonych, którzy nie potrafili pogodzić się ze stratą.

To był niezwykle trudny moment również dla duchownego prowadzącego mszę. Podczas wygłaszania homilii księdzu wielokrotnie łamał się głos.

– Słońce nad jego życiem zachodzi w sam poranek. To czyni tak wielką wyrwę w życiu jego rodziny, społeczeństwa, szkoły – mówił duchowny.

Duchowny podkreślał podczas kazania, że utrata dziecka zawsze niesie ze sobą niezgodę i pytania bez odpowiedzi.

– Każdy człowiek ma przecież jakieś zadanie do spełnienia, każdy człowiek ma jakieś powołanie, każdy człowiek ma plan, by żyć, by miłować, radować się życiem, a w wieku dziecięcym, by się bawić, śpiewać, jeździć na rowerze. Dlaczego akurat on i teraz? – mówił.

Na sam koniec ksiądz zaapelował do wiernych o wspólną modlitwę w intencji zmarłego chłopca.

– Fabianek do nieba! – te słowa rozległy się w kościele.

Poruszające słowa mamy 9-latka: „Oddałabym wszystko, żeby jeszcze raz Cię przytulić”

W trakcie pogrzebu odczytano także słowa pożegnania, które napisała mama Fabiana. To było przejmujące wyznanie ogromnego bólu, ale też bezwarunkowej matczynej miłości do syna.

– Mój najdroższy synku. To nie tak miało być. Dziś muszę Cię pożegnać, choć moje serce nie potrafi się z tym pogodzić. Byłeś moim największym szczęściem od chwili, gdy pojawiłeś się na świecie. Życie nabrało sensu. Oddałabym wszystko, żeby jeszcze raz Cię przytulić – napisała mama chłopca.

Kobieta wyraziła również przekonanie, że 9-latek znajduje się obecnie pod skrzydłami aniołów.

– Żegnaj mój ukochany synku, niech aniołowie otoczą Cię opieką – brzmiały ostatnie słowa pożegnania.

Bezpośrednio po mszy świętej, kondukt z ciałem udał się na miejscowy cmentarz parafialny. Tam odbyła się ostatnia część pochówku – trumna z ciałem Fabiana spoczęła w grobie.

Wypadek w Kuźnicy Starej. 37-latek za kółkiem pod wpływem narkotyków

Ten koszmarny wypadek miał miejsce 29 lipca w miejscowości Kuźnica Stara. 9-latek przemieszczał się rowerem po chodniku, gdy nagle został potrącony przez poruszający się z dużą prędkością pojazd. Choć dziecko z rozległymi obrażeniami błyskawicznie przetransportowano do szpitala, życia Fabiana nie udało się uratować.

Pojazd prowadził 37-letni Jakub S. Z ustaleń organów ścigania wynika, że w momencie potrącenia kierowca znajdował się pod wpływem środków odurzających. Sprawcę zatrzymano, a następnie decyzją sądu aresztowano na okres trzech miesięcy. Mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym.

Śledczy informują, że 37-latek wchodził już wcześniej w konflikt z prawem – był karany m.in. za posiadanie narkotyków oraz stwarzanie zagrożenia na drodze. W przeszłości odebrano mu także prawo jazdy. Przepisy przewidują dla niego karę nawet do 20 lat za kratami.

Zdjęcia z miejsca wypadku: