Spis treści
Potężne zatory na horyzoncie. DTŚ w Świętochłowicach tylko z jednym pasem
Czwartek zapoczątkuje niezwykle trudny czas dla osób przemieszczających się na trasie łączącej Świętochłowice z Chorzowem, gdzie trzeba liczyć się ze znacznymi opóźnieniami. Na północnej nitce Drogowej Trasy Średnicowej, pełniącej funkcję kluczowej alternatywy po wyłączeniu estakady w sercu Chorzowa, ruszają niezbędne prace drogowe. W konsekwencji liczba dostępnych pasów spadnie z trzech do zaledwie jednego.
Ta zmiana to ogromny cios dla układu komunikacyjnego regionu, ponieważ wspomniana droga już teraz absorbuje potężny potok aut przemieszczających się na osi Katowice-Bytom. Władze Świętochłowic nie owijają w bawełnę, ostrzegając, że szczególnie rano i po południu kierowcy utkną w potężnych korkach.
Sytuację pogorszy fakt, że w tym samym czasie z mapy przejezdnych dróg zniknie chorzowski wiadukt na ulicy Nowej, zlokalizowany nad torowiskiem o numerze 131. Stara konstrukcja zostanie wyburzona, by zrobić miejsce nowej inwestycji, co wymusi na zmotoryzowanych korzystanie z objazdów.
Kryzys komunikacyjny w tym rejonie pogłębia się, ponieważ od początku czerwca 2025 roku zablokowana jest również przeprawa na DK79, znajdująca się nad chorzowskim rynkiem. To właśnie wyeliminowanie tej arterii zmusiło wielu kierowców do szukania alternatywy na DTŚ i ulicy Bytomskiej.
Teraz ten kluczowy kanał przerzutowy ruchu sam padnie ofiarą poważnych ograniczeń przepustowości.
Roboty na DTŚ – z trzech pasów zostanie jeden
Od 3 września na północnym pasie DTŚ, zlokalizowanym niedaleko salonu samochodowego Volkswagen, wystartują niecierpiące zwłoki prace konserwacyjno-naprawcze. Zmotoryzowani zostaną pozbawieni dwóch z trzech dotychczasowych pasów ruchu.
Władze Świętochłowic gorąco zachęcają do poszukiwania innych dróg przejazdu, o ile to możliwe. Osoby, które zdecydują się na podróż przez DTŚ, muszą uzbroić się w cierpliwość, ponieważ czas dojazdu w godzinach szczytu ulegnie znacznemu wydłużeniu.
Sprawę komplikuje ponadto pogarszająca się kondycja wspomnianego wcześniej wiaduktu kolejowego na pograniczu Świętochłowic i Chorzowa. Już jakiś czas temu wprowadzono tam prewencyjną zmianę, zmuszając kierowców do redukcji prędkości maksymalnej z dotychczasowych 100 do 70 km/h.
Wiadukt na ul. Nowej w Chorzowie przechodzi do historii
Wraz z czwartkiem ruch na wiadukcie w ciągu ulicy Nowej zostanie całkowicie wstrzymany. Eksploatowany dotąd obiekt zostanie poddany całkowitej rozbiórce, a następnie zastąpiony nową konstrukcją.
Dla aut mierzących maksymalnie 3,7 metra wysokości wytyczono trasę zastępczą biegnącą ulicą Legnicką, która poprowadzi przez niewysoki tunel wydrążony pod szlakami kolejowymi. Pojazdy wyższe czeka znacznie dłuższa przeprawa, obejmująca między innymi ulice: Katowicką, 3 Maja, Żołnierzy Września, 75. Pułku Piechoty, a także fragmenty DTŚ, Górniczej, Racławickiej czy Gałeczki, aż po Wojska Polskiego, Parkową i Kościuszki.
Chorzowska estakada niezmiennie wyłączona z ruchu
Zasadniczym powodem całego zamieszania jest trwający paraliż estakady górującej nad centrum Chorzowa.
Konstrukcja ta została wyłączona z eksploatacji 2 czerwca 2025 roku, kiedy to eksperci jednoznacznie wskazali na jej katastrofalny stan techniczny. Choć kolejne badanie specjalistyczne zakwalifikowało usterki jako stadium przedawaryjne i dało zielone światło na warunkowe użytkowanie obiektu przez maksymalnie pięć lat (przy rygorystycznych wymogach dotyczących doraźnych napraw i ciągłej obserwacji), nie zdecydowano się na ten krok.
Włodarze Chorzowa pozostali nieugięci i nie wyrazili zgody na powrót samochodów na sporną przeprawę. Zamiast tego miasto pracuje nad całkowicie nową wizją układu komunikacyjnego w centrum, w którym estakada nie będzie już odgrywać żadnej roli.
Tym samym zmotoryzowani są skazani na trasy zastępcze. Niestety, już od czwartku najważniejsza z nich, czyli DTŚ, straci znaczną część swojej przepustowości.
Estakada w Chorzowie: