Kiedy emisja Kuchennych Rewolucji z udziałem katowickiej restauracji "Meltini"?
W połowie kwietnia odbyło się ponowne otwarcie restauracji "Meltini". Lokal po przejściu kuchennych rewolucji zmienił nazwę na szynk "Bayer Landhaus". W restauracji możemy spróbować specjałów kuchni niemieckiej, takich jak: kartoffelsalat, sznycel, golonkę po bawarsku, czy też mortadelę z ziemniakami.
Niemieckie specjały przypadły gościom do gustu i po zakończeniu kuchennych rewolucji, lokal chętnie odwiedzany jest nie tylko przez miejscowych.
W minionych dniach właściciele szynku podzielili się dobrą nowiną. W mediach społecznościowych ogłosili datę emisji odcinka z udziałem lokalu "Bayer Landhaus".
26 września w TVN, w Player i W MAX premiera odcinka z naszym udziałem. Nie możemy się doczekać, a wy? - poinformowali na Facebooku.
Emisja odcinka z katowicką restauracją "Bayer Landahus" odbędzie się 26 września o godzinie 21.30.
Zobaczcie w galerii, jaką metamorfozę przeszła restauracja "Meltini" w Katowicach.
Historia katowickiej restauracji "Bayer Landhaus"
Niemal cztery lata temu Arek i Igor otworzyli Meltini. Lokal mieści się przy ul. Tomasza 12 w katowickiej dzielnicy Ligota. Tuż obok biegnie Rolna, jedna z głównych ulic w tej części miasta, ale trudno z niej dostrzec restaurację. Właściciele przypuszczają, że to właśnie dlatego ruch klientów był mały. Wystarczy dodać to tego słaby marketing i przepis na gastronomiczną katastrofę gotowy.
Na szczęście Arkowi i Igorowi na ratunek przyszła Magda Gessler. Tydzień temu panowie zgłosili się do programu, a restauratorka przyjechała do Katowic na początku kwietnia i w ciągu czterech dni całkowicie odmieniła oblicze lokalu. Zaczynając oczywiście od nazwy, która teraz brzmi Bayer Landhaus Szynk.
Chcieliśmy wziąć udział w "Kuchennych rewolucjach" ze względu na autorytet, jakim jest Magda Gessler, która nas inspiruje. Świetnie było z nią porozmawiać, poznać jej smaki i móc się od niej uczyć - wspomina Arek.
Finalnie właściciele restauracji są zadowoleni z przebiegu kuchennych rewolucji. Choć, jak przyznają, wprowadzenie zmian w lokalu wymagało dużo pracy i trudu. - Teraz jesteśmy restauracją bawarską, to są całkiem inne dania, inny sposób przygotowania. Musieliśmy poznać sekrety kuchni bawarskiej, która ma swoją specyfikę. Był przy tym stres, bo były z nami kamery, pani Magda, nie wiedzieliśmy, czego możemy się spodziewać. Ale finalnie jesteśmy bardzo zadowoleni - podsumowuje Arek.