Dubajskie tropy w sprawie zaginionego twórcy BitBay. Czy odnajdą się zaginione miliony?

2026-04-23 11:46

Zaginięcie Sylwestra Suszka wciąż intryguje opinię publiczną. Pojawiają się nowe fakty, międzynarodowe wątki oraz trudne pytania, które mogą rzucić zupełnie inne światło na losy znanego biznesmena.

Sylwester Suszek

i

Autor: Śladem Zaginionych

Gdzie ukryto aktywa?

Temat zagadkowego zniknięcia Sylwestra Suszka, założyciela giełdy BitBay, powraca na czołówki. Z najnowszych informacji wynika, że krótko przed swoim zniknięciem przedsiębiorca przeniósł biznesowe udziały do firm w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Mówi się o skomplikowanych i nietransparentnych konstrukcjach prawnych, często opartych na tak zwanych nominee agentach. Niektóre z tych firm były powiązane z prestiżowymi lokalizacjami, takimi jak wieżowiec Burdż Chalifa w Dubaju. Dodatkowo w sprawę uwikłane są podmioty z Luksemburga, które w opinii specjalistów mogły pełnić funkcję narzędzi do maskowania faktycznych właścicieli i ukrywania przepływów pieniężnych.

Dubaj od dawna pojawiał się w analizach jako jurysdykcja, która mogła służyć do odsuwania majątku od polskiego systemu – mówi detektyw Dawid Burzacki.

Tymczasem Prokuratura Regionalna w Katowicach prowadzi intensywne śledztwo w sprawie Zondacrypto. Postępowanie to rozpoczęto 17 kwietnia 2026 roku, a obecne szacunki wskazują na straty rzędu minimum 350 milionów złotych.

Prokuratorzy analizują ewentualne wprowadzanie w błąd użytkowników platformy oraz przesyłanie kapitału w sposób utrudniający identyfikację jego źródła. Śledztwem kieruje Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, a grono poszkodowanych nieustannie się powiększa.

W aktach pojawia się również kwestia tzw. zimnego portfela, do którego, zgodnie z oświadczeniami, nie było dostępu od 2022 roku. Miało w nim być zgromadzone około 4500 bitcoinów.

Tajne działania śledczych

Od 2024 roku grupa detektywów pracująca na zlecenie rodziny Suszka prowadzi własne dochodzenie. Dotychczas wszelkie czynności były realizowane w tajemnicy i z dala od zainteresowania mediów.

„Pracowaliśmy w ciszy, z pełną świadomością, jak delikatny i potencjalnie niebezpieczny jest ten materiał” – podkreśla Dawid Burzacki.

Obecnie detektywi operują nie tylko na terenie Polski, lecz również w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Monako. To właśnie w tych miejscach mają sprawdzać kolejne tropy dotyczące majątku, powiązań personalnych i finansowych operacji.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że ta sprawa to już nie tylko poszukiwania zaginionego lokalnego przedsiębiorcy. W tle widać skomplikowane globalne powiązania, spółki oraz pieniądze, które mogły zostać przetransferowane poza kontrolą polskich służb.

Nie mówimy już wyłącznie o lokalnym zaginięciu. To sprawa o wyraźnym wymiarze międzynarodowym – zaznacza Burzacki.

Dla badających tę sprawę kluczowe jest teraz zestawienie trzech wątków: zniknięcia Suszka, modyfikacji w strukturze własności firm oraz wyprowadzania kapitału poza granice kraju.

Bliscy nie odpuszczają

Pomimo mijającego czasu, rodzina Sylwestra Suszka nie ustaje w poszukiwaniu prawdy. To właśnie dzięki ich uporowi sprawa co jakiś czas powraca i na światło dzienne wypływają nowe fakty.

Rodzina nie walczy o rozgłos. Chce wiedzieć, co się stało i kto przejął kontrolę nad tym, co budował przez lata – mówi Burzacki.

Osobny aspekt stanowi sponsorowanie Polskiego Komitetu Olimpijskiego przez Zondacrypto. Ten krok spotkał się z oporem wewnątrz PKOl i zrodził pytania dotyczące tła tej współpracy.

Pomimo rosnących wątpliwości, kontrakt nie został zerwany, nadając całej sprawie jeszcze jeden, polityczno-biznesowy charakter.

Klucz w Zjednoczonych Emiratach Arabskich?

Dziś wciąż wraca kluczowe pytanie: czy zniknięcie Sylwestra Suszka oraz istnienie globalnych struktur finansowych to części tej samej skomplikowanej historii?

Jeżeli zaginięcie, zmiany właścicielskie i transfery aktywów spotykają się w jednym momencie, nie można mówić o przypadku – podkreśla Burzacki.

Trop związany z Dubajem nie jest już traktowany jedynie jako medialna sensacja. Wiele dowodów sugeruje, że to może być jeden z głównych elementów tego śledztwa.

Niestety, konkretne odpowiedzi na razie wciąż są nieosiągalne.

Zaginieni z terenu województwa śląskiego. Szukają ich rodziny:

Co stało się na stacji paliw?

Minęły cztery lata od momentu zniknięcia Sylwestra Suszka, a historia ta pozostaje jedną z największych zagadek w polskim biznesie. Założyciel BitBay przepadł w marcu 2022 roku i od tamtej chwili nie ma żadnego potwierdzenia, czy w ogóle żyje.

Ostatni raz widziano go 10 marca na stacji benzynowej w Czeladzi, miejscu, które do dziś wzbudza wielkie emocje. Miał tam być chwilę przed tym, jak jego telefon po godzinie 15:00 po raz ostatni połączył się z siecią. Od tego momentu ślad po biznesmenie zaginął. Zastanawiające jest to – co podkreśla rodzina – że w kluczowym momencie monitoring obiektu niczego nie nagrał.

Od samego początku krążą różne hipotezy. Jedna z nich sugeruje, że mężczyzna dobrowolnie zerwał z dotychczasowym życiem, by zacząć nowe. Jego siostra, Nicole Suszek, odrzuca taką możliwość i otwarcie bierze pod uwagę najczarniejszy scenariusz. Jednocześnie prowadzi batalie sądowe z byłymi współpracownikami brata, którzy obecnie pełnią ważne funkcje w strukturach Zondacrypto.

W tle tej historii pojawiają się także ciężkie zarzuty pod adresem jednego z dawnych wspólników, dotyczące pozbawienia wolności Suszka oraz wcześniejsze śledztwa w sprawie wielkoskalowej działalności przestępczej.

Śląsk Radio ESKA Google News