Spis treści
Wizyta Magdy Gessler w Gliwicach
W środowe popołudnie, 22 kwietnia, uroczyście otwarto „Bistro w Towarzystwie”, czyli odświeżoną wersję restauracji znanej wcześniej mieszkańcom jako „Pierwsza Polka”. Ta drastyczna przemiana to bezpośredni rezultat działań ekipy telewizyjnej ze znanego programu kulinarnego, która gościła w mieście w połowie miesiąca.
Słynna restauratorka rozpoczęła swoje prace przy ulicy Zwycięstwa 14 kwietnia. Przez kilka dni dogłębnie przyglądała się funkcjonowaniu biznesu, po czym podjęła decyzję o całkowitej modyfikacji dotychczasowej koncepcji gastronomicznej tego punktu na mapie miasta.
Zamiast stylu art déco pojawiły się różowe łabędzie
Poprzednia odsłona lokalu mocno nawiązywała do estetyki lat dwudziestych i trzydziestych minionego stulecia. Wnętrza inspirowane nurtem art déco odnosiły się do historycznego dziedzictwa Gliwic i tworzyły specyficzny nastrój, przyciągając gości poszukujących miejsca na popołudniową kawę czy też wieczornego drinka.
Obecnie „Bistro w Towarzystwie” prezentuje całkowicie odmienny kierunek wizualny. Głównym akcentem dekoracyjnym stały się grafiki z motywem kwiatów oraz łabędzi, a całość utrzymano w pastelowym, różowym odcieniu. Dla pewnej grupy odbiorców jest to powiew świeżości, jednak dla wielu stałych bywalców oznacza to bezpowrotną utratę unikalnego charakteru dawnej restauracji.
Pierwsza Polka na zdjęciach:
Klienci oceniają metamorfozę. Skrajne emocje w internecie
Tuż po ponownym otwarciu wizytówka lokalu w wyszukiwarce Google zapełniła się maksymalnymi ocenami. Odwiedzający zostawiali w sieci niezwykle pochlebne noty po pierwszych kulinarnych testach:
Nowe menu w Bistro w Towarzystwie. Jakie potrawy proponuje lokal?
Telewizyjna rewolucja nie ominęła oczywiście samej kuchni. W odświeżonej karcie dań goście znajdą zupełnie nowe propozycje kulinarne.
Wśród dań głównych pojawiły się:
- Śledź w towarzystwie, czyli tatar ze śledzia z sosem śmietanowo-wasabi oraz piklami (27 zł)
- Krem z białych warzyw z dodatkiem pieczonych pomidorów, szparagów i śmietany (22 zł)
- Boeuf stroganow na bazie polędwiczek wieprzowych z prawdziwkami, pieczarkami i sosem (35 zł)
- Coctail de frutas, będący deserem z owoców, lodów, kogla-mogla i likieru (25 zł)
Z klasyków można zamówić:
- Tatara wołowego (35 zł)
- Żurek podawany z ziemniakami, jajkiem i kiełbasą (18 zł)
- Tradycyjne pierogi ruskie (25 zł)
Dostępne są także bezalkoholowe koktajle:
- Pink Swan z tonikiem, grejpfrutem i marakują (25 zł)
- Sweet Affair łączący syrop z bzu, cytrynę, piankę i sok jabłkowy (19 zł)
- Strawberry spritz 0% z bezalkoholowym prosecco, limonką i truskawkami (26 zł)
- Hugo 0%, czyli miks limonki, mięty oraz bzu (25 zł)
„Jest inaczej. Jedzenie: 5/5 | Obsługa: 5/5 | Klimat: 5/5”, „Jedzenie: 5/5 | Obsługa: 5/5 | Klimat: 5/5”
Sytuacja wygląda jednak zgoła inaczej na platformach społecznościowych, gdzie użytkownicy wyrażają znacznie więcej wątpliwości. Wielu internautów otwarcie krytykuje porzucenie dawnego stylu miejsca:
„Kawał fajnej rock’n’rollowej knajpy (…) Teraz rewolucja, zamiast R’n’R, różowe łabędzie. Kicz i absmak.”
Użytkownicy sieci nie szczędzą również słów krytyki pod adresem nowej oferty dań przygotowanej po wizycie restauratorki:
„Mieliśmy się wybrać, ale zobaczyliśmy menu i stwierdziliśmy, że nie ma na co”
Z kolei część komentujących skupia się wyłącznie na wizualnej stronie nowej restauracji:
„Jakoś od zewnątrz odpycha wyglądem, więc raczej nie zawitam tam”
Jaka przyszłość czeka restaurację przy ulicy Zwycięstwa?
Obecnie właściciele nie udostępnili jeszcze oficjalnych informacji dotyczących stałych godzin funkcjonowania obiektu czy też docelowej wizji jego rozwoju na kolejne miesiące.
Niewątpliwie jednak telewizyjna ingerencja wzbudziła w mieście potężne zainteresowanie. Czas pokaże, czy pastelowy wystrój i odświeżone smaki na stałe przyciągną mieszkańców do tego punktu, czy też początkowy ruch okaże się jedynie pokłosiem głośnego medialnego szumu wokół popularnego formatu telewizyjnego.