Dramatyczna akcja strażaków w Kalinie. Jednej osoby nie udało się uratować

Tragiczny finał nocnego pożaru w Kalinie w powiecie lublinieckim. Ogień pojawił się w budynku przy ul. Józefa Lompy, gdy w środku znajdowały się trzy osoby. Dwie zdołały uciec przed przyjazdem służb, trzecią z płonącego budynku wyciągnęli strażacy. Dwie osoby trafiły do szpitala. Niestety, jedna z nich zmarła mimo podjętej reanimacji.

Światła radiowozu policji i karetka pogotowia w nocy. O tragicznym pożarze w Kalinie przeczytasz na Eska Śląskie.
Autor: KPP Cieszyn/OSP Ustroń/ Materiały prasowe

Tragiczny pożar w Kalinie. Jedna osoba nie żyje

W nocy z 15 na 16 sierpnia w Kalinie w powiecie lublinieckim doszło do tragicznego pożaru. Ogień pojawił się przy ul. Józefa Lompy, gdzie płonął budynek gospodarczy z instalacją fotowoltaiczną. 

Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do służb około godz. 00.48. Po przyjeździe pierwszych zastępów straży pożarnej okazało się, że ogień objął dach budynku gospodarczego, na którym zamontowana była instalacja fotowoltaiczna. Strażacy rozpoczęli działania gaśnicze, jednocześnie sprawdzając, czy w środku nie znajdują się osoby wymagające pomocy.

Okazało się, że w budynku przebywały trzy osoby. Dwie opuściły obiekt jeszcze przed przyjazdem strażaków. Trzecia nie zdołała wydostać się samodzielnie. Strażacy weszli do zagrożonego budynku i ewakuowali ją na zewnątrz. Poszkodowani zostali następnie przekazani ratownikom medycznym.

Dwie osoby wymagały hospitalizacji. Jedna z nich była w stanie wymagającym natychmiastowej pomocy medycznej. Pomimo podjętej reanimacji i transportu do szpitala jej życia nie udało się uratować. Druga z poszkodowanych osób również została przewieziona do placówki medycznej, gdzie otrzymała niezbędną pomoc.

Przyczyny pożaru są wyjaśniane

Strażacy po ugaszeniu ognia dokładnie sprawdzili budynek, aby wykluczyć możliwość ponownego pojawienia się ognia. Szczególnej uwagi wymagała również znajdująca się na dachu instalacja fotowoltaiczna.

Na miejscu pracowały służby ratunkowe, które zabezpieczyły teren i prowadziły działania związane zarówno z gaszeniem pożaru, jak i pomocą poszkodowanym. Dokładne okoliczności pojawienia się ognia nie są na razie znane.

Przyczyny pożaru będą teraz szczegółowo wyjaśniane. Policja będzie prowadziła czynności mające ustalić przebieg zdarzenia, a w ustaleniu źródła i przyczyny pojawienia się ognia ma pomóc biegły z zakresu pożarnictwa. Jego opinia może być kluczowa dla ustalenia, co doprowadziło do tragicznego zdarzenia.

Mógłbyś zostać strażakiem? Przekonaj się! Rozwiąż test
Pytanie 1 z 16
Do gaszenia palących się metali (sód, potas, magnez) użyjesz: