Dramat w Rybniku. 69-latek utonął w przydomowym oczku wodnym

Mieszkaniec Rybnika zamierzał jedynie nakarmić ryby w swoim ogrodzie, jednak ten rutynowy obowiązek zakończył się dramatem. 69-latek nagle stracił równowagę i wpadł do oczka wodnego. Przybyłe na miejsce służby medyczne nie zdołały uratować życia seniora, a policjanci ostatecznie wykluczyli, by do jego śmierci przyczynił się ktokolwiek inny.

Oczko wodne
Autor: alexeys/ Getty Images Jak przygotować oczko wodne do sezonu?

Wypadek w dzielnicy Wielopole w Rybniku. Senior wpadł do wody

Do tego niezwykle dramatycznego zdarzenia doszło w środę, 19 sierpnia, tuż po godzinie 19:00 na terenie rybnickiej dzielnicy Wielopole. Z dotychczasowych ustaleń mundurowych wynika, że 69-letni mężczyzna przebywał na swojej posesji i w pewnym momencie wyszedł do ogrodu. Jego celem było rutynowe nakarmienie ryb pływających w przydomowym zbiorniku, jednak sytuacja szybko przybrała tragiczny obrót.

Niestety, prosta czynność zakończyła się fatalnym w skutkach wypadkiem, gdyż senior nagle stracił równowagę, potknął się na brzegu i wpadł bezpośrednio do wody.

– Doszło do nieszczęśliwego wypadku. Mężczyzna, idąc nakarmić ryby w oczku wodnym, potknął się i wpadł do wody. Na miejscu byli policjanci, strażacy i ratownicy medyczni. Przybył również prokurator z grupą dochodzeniowo-śledczą – przekazała "SE" podkom. Bogusława Kobeszko, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Rybniku.

Pod wskazany adres błyskawicznie skierowano odpowiednie służby ratownicze, jednak na ratunek było już za późno. Poszkodowany nie wykazywał żadnych funkcji życiowych, a mimo błyskawicznego wdrożenia procedur medycznych, nie udało się przywrócić mu krążenia. Obecny na miejscu lekarz musiał ostatecznie stwierdzić zgon 69-letniego mieszkańca Śląska.

Dokładny przebieg tego fatalnego popołudnia był następnie szczegółowo analizowany przez funkcjonariuszy z wydziału dochodzeniowo-śledczego, którzy prowadzili swoje czynności pod ścisłym nadzorem prokuratora obecnego na terenie posesji.

Śmierć 69-latka w Rybniku. Prokuratura odstąpiła od sekcji zwłok

Funkcjonariusze zabezpieczający teren nie znaleźli żadnych śladów, które mogłyby sugerować przestępstwo. Śledczy pracujący na posesji kategorycznie wykluczyli, by do zgonu mężczyzny w jakikolwiek sposób przyczyniły się osoby trzecie. Biorąc pod uwagę oczywiste okoliczności, prokurator podjął decyzję o odstąpieniu od standardowej procedury przeprowadzenia sekcji zwłok.

Zebrany materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje na to, że starszy mężczyzna stracił życie w wyniku nieszczęśliwego zbiegu okoliczności. Ten wstrząsający dramat rozegrał się w trakcie wykonywania zupełnie prozaicznej czynności, jaką było dokarmianie rybek w prywatnym, niewielkim zbiorniku wodnym na podwórku.

Środowe zdarzenie ze Śląska stanowi jednocześnie brutalne ostrzeżenie, że nawet najmniejsze i z pozoru bezpieczne akweny mogą okazać się śmiertelną pułapką. Przebywając w bezpośrednim sąsiedztwie ogrodowych sadzawek, stawów czy basenów należy zachować maksymalną dozę ostrożności, szczególnie w momencie zbliżania się do śliskiego brzegu.

Pierwsza pomoc - czy wiesz, jak jej udzielić?
Pytanie 1 z 10
Wypadek samochodowy
wypadek samochodowy