Dramat w centrum Częstochowy. 31-latka wielokrotnie ugodzona nożem

Groźny incydent przy Alei Wolności w Częstochowie. W niedzielny wieczór 31-letnia kobieta padła ofiarą brutalnego ataku z użyciem noża. Otrzymała cztery ciosy. Funkcjonariusze policji błyskawicznie ujęli 37-latka podejrzewanego o napaść. Okazało się, że napastnik miał we krwi blisko 2 promile alkoholu. Poszkodowana została przewieziona do placówki medycznej, a jej stan jest oceniany jako ciężki.

Ręka mężczyzny trzymająca nóż na tle policyjnych sygnałów. O ataku w Częstochowie przeczytasz na Eska Śląskie.
Autor: Shutterstock zdj. ilustracyjne

Do brutalnego incydentu doszło 16 sierpnia tuż po godzinie 21:00 w rejonie Alei Wolności w Częstochowie. Jak wynika ze wstępnych policyjnych ustaleń, 31-letnia kobieta stała się celem agresji 37-letniego mężczyzny. Oboje uczestnicy tego dramatycznego zdarzenia to obywatele Ukrainy.

Cztery rany kłute. 31-letnia Ukrainka w częstochowskim szpitalu

Poszkodowana otrzymała cztery uderzenia nożem. Z poważnymi ranami kłutymi trafiła pod opiekę lekarzy. Jej stan medycy oceniają jako ciężki, choć – jak przekazują mundurowi – odniesione obrażenia nie stanowią obecnie bezpośredniego zagrożenia dla jej życia.

Przybyli na miejsce stróże prawa szybko obezwładnili i zatrzymali 37-letniego mężczyznę podejrzewanego o dokonanie ataku. Sprawca był pod wpływem alkoholu, a badanie alkomatem wykazało w jego organizmie blisko 2 promile.

Teraz kryminalni pracują nad odtworzeniem dokładnego scenariusza tego wieczoru. Śledczy analizują między innymi nagrania z kamer monitoringu, co ma pomóc w zrozumieniu przebiegu zdarzeń poprzedzających samą napaść, jak i jej dokładnego momentu.

Na ten moment przyczyny agresji 37-latka pozostają zagadką. Funkcjonariusze nie udzielają również informacji na temat ewentualnej znajomości czy charakteru relacji łączącej ofiarę z napastnikiem przed atakiem.

— Ustalamy wszystko. Z kobietą jeszcze nie zostały wykonane czynności, ponieważ przebywa w szpitalu. Będziemy ustalać, jaki był motyw tego zdarzenia — przekazała "SE" st. asp. Marlena Leszczyniak, zastępca rzecznika prasowego KMP w Częstochowie. 

Zatrzymany 37-latek wkrótce usłyszy zarzuty w prokuraturze

Zatrzymany obywatel Ukrainy nadal przebywa w policyjnym areszcie. W najbliższym czasie zostanie przewieziony do prokuratury, gdzie śledczy przeprowadzą z nim kolejne czynności procesowe.

Mundurowi pod ścisłym nadzorem prokuratury skrupulatnie badają wszystkie detale dotyczące tego brutalnego ataku.

Obecnie prowadzący postępowanie nie chcą wyciągać pochopnych wniosków dotyczących motywu zbrodni, ani tego, co łączyło pokrzywdzoną z 37-latkiem. Niezwykle ważne dla śledztwa będą zeznania samej zaatakowanej kobiety, a także dowody w postaci zabezpieczonych nagrań z monitoringu.

Wypadek w Częstochowie. 18-latka wpadła pod tramwaj: