Do koszmarnego zdarzenia doszło w środę (7 października 2026 roku) na 113. kilometrze drogi krajowej nr 78. W potężnym zderzeniu na obwodnicy Zawiercia i Poręby uczestniczyło w sumie osiem pojazdów: cztery samochody ciężarowe oraz cztery auta osobowe. Kpt. Grzegorz Nowak, pełniący funkcję oficera prasowego Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Zawierciu, przekazał, że dwa pojazdy ciężarowe zderzyły się ze sobą, a w toku akcji ratowniczej wyszło na jaw, że pomiędzy nimi znajduje się zmiażdżone auto osobowe. Jak wynika z informacji przekazanych przez Polską Agencję Prasową, pozostałe samochody biorące udział w karambolu ucierpiały w znacznie mniejszym stopniu. W wyniku tego groźnego wypadku cztery osoby zostały ranne i trafiły pod opiekę lekarzy. Trasa w obu kierunkach została całkowicie zablokowana na wiele godzin.
Polska Agencja Prasowa relacjonowała na bieżąco, że na miejscu zdarzenia interweniowało aż 14 zastępów straży pożarnej, a w akcji ratowniczej uczestniczyła specjalistyczna grupa ratownictwa technicznego skierowana z Dąbrowy Górniczej. Działania wspierali również policjanci oraz zespoły ratownictwa medycznego. W momencie publikacji tego artykułu ruch na obwodnicy został już przywrócony.
Dramat na DK78 w Zawierciu. Osobówka zmiażdżona pomiędzy dwiema ciężarówkami
Z powodu zablokowania obwodnicy Zawiercia we wszystkich kierunkach, policja wytyczyła objazdy, kierując kierowców na stary przebieg drogi krajowej nr 78 przez miejscowość Poręba. Na miejscu karambolu intensywne działania prowadziły służby śledcze pod bezpośrednim nadzorem prokuratora. Niestety, ostateczny bilans zdarzenia okazał się tragiczny. Okazało się, że w wyniku tego potwornego wypadku śmierć poniosły dwie osoby.
– Samochód, który był zakleszczony pomiędzy dwoma samochodami ciężarowymi, został wydobyty. W środku niestety natrafiliśmy na zwłoki dwóch osób
Zanim odkryto ciała, służby przekazały komunikaty o czterech osobach poszkodowanych, które wymagały pilnego transportu do szpitala. Na miejscu pracowało 14 zastępów straży pożarnej, w tym specjalistyczna grupa ratownictwa technicznego z Dąbrowy Górniczej. W akcję zaangażowani byli także funkcjonariusze policji oraz liczne zespoły ratownictwa medycznego.
Teraz to prokuratura zajmie się wnikliwym badaniem i ustalaniem dokładnych okoliczności tego tragicznego karambolu.
Źródło: PAP