Dostałeś taki list od policji? Uważaj, to oszustwo!

Policja ostrzega przed nową falą oszustw internetowych. Przestępcy wysyłają e-maile, w których podszywają się pod funkcjonariuszy i straszą odbiorców odpowiedzialnością karną za rzekome przestępstwa seksualne. Celem takich wiadomości jest wyłudzenie danych osobowych lub pieniędzy. Funkcjonariusze apelują, by nie odpowiadać na takie e-maile i nie otwierać załączników.

Osoba trzyma smartfon z podejrzaną wiadomością tekstową. O metodach oszustów internetowych przeczytasz na Eska Śląskie.
Autor: Matt Fowler Kc/ Shutterstock Kobieta czytająca fałszywą wiadomość SMS z alarmującymi komunikatami na ekranie smartfona, symbolizującą oszustwa podszywające się pod instytucje, takie jak ZUS. Więcej o zagrożeniach przeczytasz na Super Biznes.

Policja ostrzega przed fałszywymi e-mailami. Oszuści straszą postępowaniem karnym i wyłudzają dane

Dostałeś internetową wiadomość od policjantów, którzy informują cię, że jesteś przestępcą seksualnym i grożą ci surowe kary, a ty nie masz pojęcia, o co chodzi? Nie otwieraj żadnych załączników, bo to tylko nowa metoda oszustów! Policja wydała ostrzeżenie przed fałszywymi wiadomościami e-mail, które trafiają do skrzynek odbiorczych w całej Polsce. Oszuści podszywają się pod funkcjonariuszy i próbują zastraszyć odbiorców, aby wyłudzić od nich dane osobowe lub pieniądze.

W wiadomościach przestępcy twierdzą, że adresat został wykryty podczas popełniania poważnych przestępstw w internecie. Najczęściej chodzi o rzekome przestępstwa związane z pornografią dziecięcą. E-maile zawierają informacje o wszczęciu postępowania, wezwaniach na policję lub do sądu oraz groźby odpowiedzialności karnej.

Naciągacze wykorzystują logotypy Policji, Europolu lub innych instytucji, aby uwiarygodnić swoje działania

Oszuści powołują się na przepisy kodeksu karnego i kodeksu postępowania karnego. Do wiadomości dołączają także dokumenty, które mają wyglądać jak oficjalne pisma. Często wykorzystują logotypy Policji, Europolu lub innych instytucji, aby uwiarygodnić swoje działania. W e-mailach znajduje się również adres do kontaktu z rzekomym funkcjonariuszem. Zwykle jest to jednak zwykły adres założony w popularnych serwisach pocztowych, takich jak Gmail, Yahoo czy Zoho. To jeden z sygnałów, że wiadomość jest próbą oszustwa.

Policja podkreśla, że jest to przykład ataku typu phishing i scareware. Przestępcy chcą wywołać u odbiorcy strach i presję czasu. Liczą na to, że przestraszona osoba odpowie na wiadomość, poda swoje dane lub wykona przelew.

Funkcjonariusze przypominają, że prawdziwe instytucje państwowe nie prowadzą takich działań za pomocą e-maili. Nie wysyłają wiadomości z groźbami natychmiastowego aresztowania ani nie żądają przesyłania poufnych danych przez internet.

Policja radzi, aby nie odpowiadać na podejrzane wiadomości, nie otwierać załączników i nie klikać w linki pochodzące z nieznanych źródeł. Nie należy także przekazywać danych osobowych, numerów kont bankowych ani skanów dokumentów.

Jeśli ktoś ma wątpliwości co do otrzymanej wiadomości, powinien skontaktować się bezpośrednio z najbliższą jednostką Policji lub sprawdzić informacje na oficjalnej stronie internetowej Policji. Podejrzane e-maile warto oznaczać jako spam lub phishing, aby utrudnić oszustom dotarcie do kolejnych osób. 

Sonda
Czy boisz się oszustw internetowych?
Oszuści nie zdążyli nacieszyć się łupem