Częstochowa chce wchłonąć część małej gminy. Chodzi o wysypisko śmieci

2026-01-15 7:56

Gorący spór na linii Częstochowa - gmina Poczesna. Władze miasta chcą przyłączyć do siebie fragment sąsiedniej gminy, na którym znajduje się miejskie składowisko odpadów. Ruszyły konsultacje społeczne w tej sprawie, ale gmina Poczesna ostro protestuje i sama chce przejąć część Częstochowy.

Częstochowa chce wchłonąć część małej gminy. Chodzi o wysypisko śmieci

i

Autor: UM Częstochowa / Canva.com Częstochowa chce wchłonąć część małej gminy. Chodzi o wysypisko śmieci

Władze Częstochowy rozpoczęły oficjalne konsultacje społeczne w sprawie, która od miesięcy budzi ogromne emocje. Chodzi o przyłączenie do miasta fragmentu sąsiedniej gminy Poczesna. Nie jest to mały kawałek ziemi – mowa o około 400 hektarach, na których znajduje się należące do miasta składowisko odpadów w Sobuczynie. Teren ten, zarządzany przez spółkę Częstochowskie Przedsiębiorstwo Komunalne (CzPK), stał się kością niezgody między samorządami.

Śmieciowa wojna w Częstochowie

Choć składowisko w Sobuczynie działa od 1988 roku i jest kluczowym elementem systemu gospodarki odpadami dla całego regionu, jego dalszy rozwój stanął pod znakiem zapytania. Władze Częstochowy argumentują, że obecne władze gminy Poczesna robią wszystko, by zablokować inwestycje i modernizację obiektu. Chodzi między innymi o hermetyzację procesu przetwarzania odpadów zielonych czy budowę nowej kwatery składowej, co jest wpisane w wojewódzkie plany.

Częstochowski magistrat podkreśla, że obecne władze gminy Poczesna dążą do ograniczenia działalności miejskiej spółki poprzez odmowy administracyjne i zmiany w dokumentach planistycznych. Głos w sprawie zabrał wiceprezydent Częstochowy, Łukasz Kot, który nie kryje powagi sytuacji.

Sytuacja związana z blokowaniem projektów inwestycyjnych i modernizacyjnych, z intencją utrudniania funkcjonowania składowiska i zakładu zagospodarowania odpadów na wyznaczonym do tego terenie grozi destabilizacją systemu gospodarki odpadami nie tylko w mieście, ale całym subregionie.

Jak sugeruje wiceprezydent Kot, brak możliwości rozwoju składowiska może zmusić miasto do szukania awaryjnych i kosztownych rozwiązań, w tym budowy zupełnie nowej instalacji w obecnych granicach Częstochowy.

Poczesna nie składa broni. Gmina kontratakuje

Gmina Poczesna nie zamierza biernie przyglądać się planom Częstochowy. Już w grudniu ubiegłego roku radni gminy wyrazili stanowczy sprzeciw wobec pomysłu zmiany granic. Co więcej, postanowili przejść do kontrofensywy. Rada Poczesnej przyjęła własną uchwałę intencyjną, w której chce... przyłączyć do siebie część obszaru Częstochowy (obręby ewidencyjne Brzeziny Małe i Brzeziny Wielkie).

To jednak nie wszystko. Wcześniej, w listopadzie, radni Poczesnej rozpoczęli prace nad utworzeniem na spornych terenach parku kulturowego pod nazwą Park Kulturowy Pól Szybowych. Taki ruch mógłby skutecznie zablokować jakiekolwiek inwestycje związane z gospodarką odpadami.

Sprawa jest więc niezwykle złożona. Konsultacje społeczne w Częstochowie potrwają do 13 lutego, ale są one tylko jednym z etapów procedury. Ostateczną decyzję w sprawie ewentualnej zmiany granic podejmie rząd. Jedno jest pewne – bitwa o Sobuczynę i okoliczne tereny dopiero się rozkręca.

Śląsk Radio ESKA Google News