W Częstochowie doszło do brutalnego ataku z użyciem ostrego narzędzia, w wyniku którego 40-letni mężczyzna trafił do szpitala. Sprawa jest rozwojowa, a śledczy odnieśli już pierwszy sukces. Kryminalni namierzyli i zatrzymali czterech mężczyzn w wieku od 18 do 26 lat oraz 22-letnią kobietę, którzy mogą mieć związek ze zdarzeniem. Wszyscy zostali osadzeni w policyjnym areszcie.
Na miejscu przez wiele godzin pracowali śledczy oraz technik kryminalistyki, zabezpieczając ślady i gromadząc materiał dowodowy. Czynności w tej sprawie trwają, a zatrzymani wkrótce zostaną przesłuchani. Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań.
Atak nożowników w Częstochowie. Wieczór grozy w dzielnicy Dźbów
Do dramatycznych wydarzeń doszło w sobotę, 24 stycznia 2026 roku, wieczorem. Mieszkańcy dzielnicy Dźbów przeżyli chwile grozy, gdy na klatce schodowej bloku przy ulicy Drzymały 4 doszło do napaści. Jak wynika z ustaleń, do mieszkania 40-latka wtargnęło kilka osób, które zaatakowały go niebezpiecznym narzędziem, a następnie zbiegły.
Zdarzenie potwierdziła asp. Marlena Leszczyniak z częstochowskiej policji. W rozmowie z "ESKĄ" przekazała pierwsze ustalenia:
Wczoraj (w sobotę, 24 stycznia 2026 roku - przyp. red) około godziny 19:30 doszło do ataku na 40-letniego mężczyznę. Kilku sprawców zaatakowało go ostrym narzędziem. Poszkodowany został przewieziony do szpitala, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Sprawcy nie zostali jeszcze zatrzymani, a policja prowadzi intensywne poszukiwania osób odpowiedzialnych za ten czyn.
Jak podawał tego dnia portal "Klobucka.pl", według nieoficjalnych informacji, napastników mogło być nawet czterech. Na posadzce klatki schodowej pozostały liczne ślady krwi.
Stan poszkodowanego jest stabilny. Mężczyzna ma liczne rany kłute
Ranny mężczyzna został natychmiast przetransportowany do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie. Rzeczniczka placówki, Angelika Kawecka, poinformowała w niedzielę rano, że stan pacjenta jest stabilny.
Po przyjęciu przeszedł operację i przebywa na oddziale chirurgii. Ma liczne rany kłute w różnych częściach ciała.
Jak dodała, życiu mężczyzny nie zagraża niebezpieczeństwo, a policja miała wkrótce odebrać od niego zeznania.
Mroczna historia bloku przy Drzymały. Mieszkańcy pamiętają dramat sprzed 16 lat
Sobotni atak przywołał traumatyczne wspomnienia wśród mieszkańców Dźbowa. Okazuje się, że w tym samym bloku przy ulicy Drzymały 4 doszło do podobnej tragedii. Dokładnie 16 lat temu 15-letni wówczas Łukasz M. zaatakował swoją sąsiadkę podczas grzybobrania, zadając jej dziewięć ciosów nożem. Dziewczyna cudem przeżyła tamten atak. Wydarzenia sprzed lat i ostatnia napaść sprawiły, że na mieszkańców dzielnicy padł blady strach.