„Człowiek o niezwykle pięknej duszy”
Na tragiczne odejście parlamentarzysty zareagowała Diecezja sosnowiecka. W poruszającym oświadczeniu bp Artur Ważny podkreślił duchowy wymiar jego życia i działalności.
- Odszedł od nas człowiek o niezwykle pięknej duszy. Łukasz Litewka posiadał rzadki dar słyszenia sercem, dlatego z taką delikatnością pochylał się nad losem najuboższych oraz naszych ‘braci mniejszych’.
Duchowny zwrócił uwagę, że jego postawa była świadectwem wartości, które trudno zmierzyć politycznymi kategoriami.
Jego codzienna uczynność i bezinteresowne zaangażowanie były żywym świadectwem tego, że prawdziwa wielkość człowieka mierzy się miarą dobra.
Wiara poza schematami
Litewka wyróżniał się nie tylko działalnością społeczną, ale także osobistym podejściem do religii. W świecie polityki – szczególnie w ramach Lewicy – jego deklaracje wiary były czymś rzadkim. Podczas ślubowania poselskiego jako jedyny przedstawiciel swojego ugrupowania dodał słowa:
„Tak mi dopomóż Bóg”.
Sam wielokrotnie podkreślał, że wiara jest dla niego sprawą osobistą i nie widzi sprzeczności między nią a poglądami politycznymi.
- Nie mam też w zwyczaju zmieniać swoich poglądów, wierzę w Boga. Nie będę za to nikogo przepraszał.
Jednocześnie jego podejście do religii nie było bezkrytyczne. Litewka otwarcie mówił o problemach instytucji Kościoła w Polsce i spadku zaufania wiernych.
- Polski Kościół popełnia błędy, a gdy ma możliwość je naprawić, nie robi tego. Nie dziwcie się, że ludzie odchodzą.
Podkreślał również, że relacja z Bogiem nie musi być pośredniczona przez instytucję - Jeśli potrzebuję porozmawiać z Bogiem, nie potrzebuję do tego drugiego człowieka - mówił. Znajomi i współpracownicy wskazują, że jego religijność była przede wszystkim praktyczna. Zamiast deklaracji wybierał działanie – pomoc osobom w kryzysie, wsparcie dla potrzebujących czy zaangażowanie w sprawy zwierząt.
Prowadzone przez niego zbiórki w mediach społecznościowych często przynosiły realne efekty, a on sam unikał rozgłosu, skupiając się na konkretnych działaniach.
Przypomnienie tragicznych okoliczności
Do śmiertelnego wypadku doszło 23 kwietnia na ulicy Kazimierzowskiej, między Dąbrową Górniczą a Sosnowcem. Według wstępnych ustaleń 57-letni kierowca samochodu najprawdopodobniej zasnął lub zasłabł za kierownicą, zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się z jadącym rowerzystą.
Mimo podjętej reanimacji, życia posła nie udało się uratować. Kierowca został zatrzymany, a śledztwo w sprawie dokładnych przyczyn i przebiegu zdarzenia wciąż trwa.
Zdjęcia z miejsca zdarzenia: