20-letni pacjent rzucił się na medyków na SOR. Ratownicy i pielęgniarki z poważnymi obrażeniami

2026-08-28 15:53

W piątkowy poranek na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Częstochowie doszło do niebezpiecznego incydentu. Agresywny pacjent zaatakował personel medyczny placówki. W wyniku napaści poturbowane zostały cztery osoby, z czego jedna wymagała natychmiastowej hospitalizacji.

Bok radiowozu z napisem Policja. O zatrzymaniu sprawcy ataku na medyków w Częstochowie przeczytasz na Eska Śląskie.
Autor: KWP Białystok/ Materiały prasowe

Agresywny mężczyzna rzucił się z pięściami na ratowników medycznych oraz pielęgniarki przebywające na oddziale. O dramatycznym przebiegu zdarzenia opowiedziała Polskiej Agencji Prasowej Angelika Kawecka, która ujawniła szczegóły trudnej walki z napastnikiem. „Próbowało go obezwładnić 10 osób, cztery z nich zgłosiły potem obrażenia, jedna jest hospitalizowana” – poinformowała PAP rzeczniczka szpitala.

Niebezpieczna sytuacja miała miejsce we wczesnych godzinach porannych na terenie Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego, zlokalizowanego w częstochowskiej dzielnicy Parkitka. Sprawcą zamieszania okazał się 20-letni pacjent, który wcześniej przechodził w placówce proces hospitalizacji. W wyniku jego wybuchu złości ucierpiała bezpośrednio pielęgniarka, jeden pielęgniarz oraz dwóch pracujących na zmianie ratowników medycznych.

Na miejsce błyskawicznie wezwano patrol policji, a mundurowi sprawnie zatrzymali kłopotliwego dwudziestolatka. Obecnie agresor przebywa na jednym ze szpitalnych oddziałów, gdzie funkcjonariusze sprawują nad nim ciągły i bezpośredni dozór.

Przedstawicielka placówki medycznej nie kryła poruszenia, otwarcie opisując negatywny wpływ brutalnego ataku na całą załogę. „To niezwykle trudne doświadczenie dla całego naszego zespołu. Za zaatakowanymi ratownikami medycznymi i pielęgniarkami stoją lata nauki, doświadczenia i codziennej służby drugiemu człowiekowi. Dziś to oni, zamiast nieść pomoc kolejnym pacjentom, zmagają się ze skutkami brutalnej napaści” – powiedziała rzeczniczka szpitala.

Czytaj też: Szokujący motyw zabójcy ratownika medycznego. Oskarżony liczył na darmowy telewizor w więzieniu

Polskie prawo bezwzględnie traktuje sprawców aktów przemocy wymierzonych w pracowników systemu ochrony zdrowia. Za naruszenie nietykalności cielesnej lub napaść na lekarza i ratownika w trakcie pełnienia obowiązków służbowych kodeks karny przewiduje surowe konsekwencje. Krewkiemu dwudziestolatkowi grozi za ten czyn kara pozbawienia wolności w wymiarze od trzech miesięcy do nawet pięciu lat za kratkami.

Pokój Zbrodni - atak na ratownika