Ta historia pokazuje, że nawet w trudnych chwilach można liczyć na bezinteresowną pomoc. Przekonała się o tym 75-letnia mieszkanka Chorzowa, która padła ofiarą oszustwa. Kobieta została bez środków do życia, ale z pomocą przyszli jej policjanci, których postawa przywraca wiarę w ludzi. Sprawa trafiła na biurko Komendanta Miejskiego Policji w Chorzowie za sprawą wzruszającego listu.
Zaufała nieznajomemu i została bez pieniędzy. Dramat 75-latki z Chorzowa
Do zdarzenia doszło 4 stycznia 2026 roku. To właśnie wtedy 75-letnia kobieta, która na co dzień mieszka sama, zaufała przypadkowemu mężczyźnie. Seniorka poprosiła go o zrobienie drobnych zakupów i przekazała mu 50 złotych. Jak wyjaśniła później policjantom, często w ten sposób pomagają jej sąsiedzi, dlatego nie podejrzewała niczego złego. Niestety, mężczyzna, który zaoferował pomoc, okazał się oszustem.
Niestety przepadł, nie przyniósł zakupów - napisała później seniorka w liście skierowanym do policjantów.
Mężczyzna zniknął z pieniędzmi, a kobieta została bez środków do życia aż do czasu planowanej wizyty opiekunki. Zrozpaczona, postanowiła zgłosić sprawę na policję. Na miejsce przyjechali funkcjonariusze z chorzowskiej „dwójki”. Mundurowi sprawdzili okolicę, jednak szybko ustalili, że w pobliżu nie ma monitoringu, a zdarzenia nie widział żaden świadek, co utrudniło natychmiastowe namierzenie sprawcy.
Wielki mały gest policjantów z Chorzowa
Choć poszukiwania oszusta nie przyniosły od razu rezultatu, policjanci nie mogli przejść obojętnie obok sytuacji, w jakiej znalazła się seniorka. Starszy sierżant Damian Kaczorowski oraz sierżant Paweł Jankowski postanowili działać. Widząc, że kobieta została bez jedzenia i pieniędzy, z własnej inicjatywy pojechali do sklepu i zrobili dla niej niezbędne zakupy.
Funkcjonariusze nie przyjęli za nie żadnej zapłaty. Ich bezinteresowny gest tak poruszył 75-latkę, że postanowiła napisać oficjalne podziękowania, które wpłynęły na ręce Komendanta Miejskiego Policji w Chorzowie. W odręcznym liście wyraziła swoją ogromną wdzięczność.
Serdecznie dziękuję Starszemu sierżantowi Damian Kaczorowski oraz sierżantowi Paweł Jankowski, za to że w dniu 04.01.2026r. po moim zgłoszeniu przyjechali (...) Pan Paweł i Damian zrobili mi zakupy nie biorąc nic w zamian co się mało kiedy zdarza w tych czasach. Chciałam podziękować za dobroć i dobre serce - napisała starsza kobieta.
Policjanci z powołania. Podziękowania trafiły do komendanta
Historia z Chorzowa jest najlepszym dowodem na to, że praca w policji to nie tylko obowiązek, ale przede wszystkim służba. Postawa funkcjonariuszy pokazuje, że za mundurem kryją się ludzie o wielkiej wrażliwości, gotowi nieść pomoc potrzebującym w każdej sytuacji. Gest policjantów z chorzowskiej "dwójki" to coś więcej niż tylko wypełnianie obowiązków – to dowód na niezwykłą empatię i ludzką dobroć.