Spis treści
Areszt z możliwością wyjścia. Zaskakująca decyzja sądu po wypadku posła
W sobotę, 25 kwietnia wcześnie rano ruszyło sądowe posiedzenie w sprawie 57-latka, który siedział za kierownicą mitsubishi podczas dramatycznego zdarzenia. W wyniku tego potrącenia zginął poseł z Sosnowca, Łukasz Litewka.
Sąd nakazał zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec podejrzanego. Mężczyzna ma pozostać za kratami do 22 lipca, jednak wymiar sprawiedliwości zostawił furtkę – areszt może zostać uchylony pod pewnymi warunkami.
Podczas posiedzenia na jaw wyszły szczegóły dotyczące kondycji zdrowotnej 57-latka oraz wyników badań na obecność niedozwolonych substancji.
Wobec kierowcy zastosowano areszt do 22 lipca, ale jest też poręczenie majątkowe – przekazał Bartosz Kilian z Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu i dodał, że jeśli mężczyzna wpłaci w ciągu 14 dni 40 tys. zł, zostanie zwolniony, a wówczas będzie objęty dozorem oraz zakazem opuszczania kraju.
Dodatkowo, jak dowiedział się "Super Express", prokuratura w przyszłym tygodniu złoży zażalenie na decyzję sądu, ponieważ oskarżyciele wnioskowali o sam areszt, bez możliwości wpłacenia poręczenia majątkowego.
Badania toksykologiczne kierowcy. Prokuratura ma wątpliwości
Jak przekazała prokuratura, ogólna kondycja zdrowotna sprawcy jest dobra, ale konieczne są dalsze specjalistyczne analizy. Dopiero po dogłębnych badaniach śledczy będą mogli wydać wiążącą opinię. Niezależnie od tego, już wcześniej pobrano od kierowcy próbki krwi do kompleksowych testów toksykologicznych. Wyniki mają dać jednoznaczną odpowiedź, czy mężczyzna był pod wpływem jakichkolwiek środków odurzających. Tymczasem prokuratura sygnalizuje, że wersja wydarzeń przedstawiana przez 57-latka pełna jest nieścisłości.
Z ustaleń śledczych wynika, że kierowca w swoich zeznaniach kluczy, próbując zrzucić winę na problemy zdrowotne, utratę świadomości czy zaniki pamięci. Według prokuratora, który wypowiadał się w piątek, zgromadzone dowody mogą wskazywać, że jest to jedynie celowa strategia procesowa mająca na celu uniknięcie odpowiedzialności.
Tragiczny wypadek w Dąbrowie Górniczej. Nie żyje Łukasz Litewka
Dramat rozegrał się w czwartek 23 kwietnia w godzinach popołudniowych na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. 36-letni polityk poruszał się rowerem, kiedy uderzył w niego samochód. Pomimo błyskawicznie podjętej reanimacji, posła nie udało się uratować.
Kierujący pojazdem został natychmiast ujęty przez policję. Otrzymał zarzut nieumyślnego doprowadzenia do wypadku, w którym zginął człowiek. Z informacji przekazanych przez śledczych wynika, że podejrzany przyznał się do zarzucanych mu czynów. Organy ścigania nieustannie sprawdzają każdy detal związany z tym incydentem.
Odejście Łukasza Litewki wstrząsnęło opinią publiczną. Parlamentarzysta słynął z ogromnego zaangażowania w akcje charytatywne. Założona przez niego inicjatywa #TeamLitewka niosła pomoc chorym dzieciom, zwierzętom oraz osobom w trudnej sytuacji życiowej.