Do zdarzenia doszło w nocy na autostradzie A4, na pasie w kierunku Katowic. To właśnie tam, w rejonie bramek w Żernicy, rozegrały się sceny mrożące krew w żyłach. Kierujący samochodem ciężarowym z nieznanych przyczyn najechał na bariery, doprowadzając do przewrócenia całego zestawu.
Ciężarówka zniszczyła bramki na A4. Co z kierowcą?
Zgodnie z pierwszymi ustaleniami, pojazd ciężarowy najechał na bariery ochronne przy punkcie poboru opłat. W wyniku uderzenia zestaw przewożący ładunek w postaci ekogroszku przewrócił się. Zdjęcia z miejsca zdarzenia pokazują ogrom zniszczeń i całkowicie zdemolowany pojazd, co mogło sugerować najgorszy scenariusz.
Okazuje się jednak, że kierowca wyszedł z kabiny bez szwanku. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy. Za spowodowanie kolizji został ukarany mandatem.
Utrudnienia na A4 w Żernicy. Jak długo potrwa sprzątanie?
Mimo że od zdarzenia minęło już kilka godzin, na miejscu wciąż trwają prace porządkowe. Służby drogowe zajmują się usuwaniem skutków wypadku, w tym zbieraniem rozsypanego na jezdni ekogroszku. Autostrada na chwilę obecną nie jest zablokowana i pozostaje przejezdna, jednak kierowcy muszą liczyć się z problemami.Przed dojazdem do bramek autostradowych tworzy się korek, który ma około kilometr długości.
Pewne utrudnienia w płynności ruchu, które obecnie występują w rejonie bramek, mogą potrwać jeszcze kilka godzin. W miejscu tym mogą nadal występować spowolnienia w ruchu oraz ślady po zdarzeniu. W związku z sytuacją na drodze, policja wystosowała ważny apel do wszystkich kierowców przejeżdżających przez ten odcinek autostrady A4.
Apelujemy do kierowców, aby zachowali szczególną ostrożność, zmniejszyli prędkość i uważnie obserwowali drogę, zwłaszcza podczas przejazdu przez punkt poboru opłat - apelują policjanci.