Tragiczny wypadek w Syryni. 40 minut reanimacji, nie żyje kobieta

Dramatyczny finał zderzenia dwóch aut w Syryni w powiecie wodzisławskim. Na skrzyżowaniu ulic Raciborskiej i Bukowskiej jeden z pojazdów dachował. Mimo trwającej blisko 40 minut reanimacji, jednej z osób nie udało się uratować. Dwoje innych poszkodowanych trafiło do szpitala.

Dramat na drodze w Syryni. Pojazd dachował po zderzeniu

Do tragicznych w skutkach wydarzeń doszło we wtorkowy wieczór, 13 października. W powiecie wodzisławskim, dokładnie na skrzyżowaniu ulic Raciborskiej i Bukowskiej w miejscowości Syrynia, zderzyły się dwa samochody osobowe. Skutki zdarzenia były bardzo poważne. Z relacji służb wynika, że w wyniku uderzenia jedno z aut przewróciło się na dach, a pomocy ratowników potrzebowały trzy osoby.

Na miejsce natychmiast zadysponowano odpowiednie siły. Skomplikowana sytuacja wymagała obecności zespołów ratownictwa medycznego, straży pożarnej z kilku okolicznych jednostek oraz policji. Ratownicy niezwłocznie przystąpili do opatrywania rannych, podczas gdy strażacy zajęli się niezbędnym zabezpieczeniem miejsca.

Niestety, finał tego zdarzenia drogowego okazał się tragiczny. Obrażenia odniesione przez jedną z osób biorących udział w wypadku były tak poważne, że mimo starań medyków, zmarła ona na miejscu.

Długa reanimacja nie przyniosła skutku. Śmierć kobiety w wypadku

Dramatyczna walka o życie najciężej rannej ofiary trwała niemal 40 minut. Ratownicy medyczni prowadzili w tym czasie reanimację, próbując ratować pacjentkę. Mimo ogromnego wysiłku służb ratunkowych, nie udało się przywrócić czynności życiowych poszkodowanej osobie.

Tragiczne doniesienia o śmierci pasażerki jednego z pojazdów potwierdzili również funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej. Według informacji przekazanych przez policję, kobieta zginęła bezpośrednio na miejscu wypadku.

Bilans wtorkowego zderzenia to trzy osoby poszkodowane. Dwie z nich, które przeżyły wypadek, ale wymagały specjalistycznej pomocy medycznej, zostały odwiezione karetkami do pobliskiego szpitala.

Zablokowane drogi w Syryni. Interwencja wielu służb

Wieczorny wypadek postawił w stan gotowości jednostki ratunkowe z całego regionu. Na zbiegu ulic Raciborskiej i Bukowskiej pojawili się nie tylko medycy, ale też strażacy reprezentujący jednostki z Wodzisławia Śląskiego, Rydułtów, Syryni oraz Lubomi. Oczywiście na miejscu swoje czynności wykonywali również policjanci.

Strażacy, oprócz pomocy przy samej akcji ratunkowej, musieli również odpowiednio zabezpieczyć teren. Z uwagi na dużą liczbę wozów bojowych, karetek i radiowozów, a także prowadzoną reanimację, przejazd przez ten rejon był mocno utrudniony.

Kierowcy, którzy tamtego wieczoru znaleźli się w okolicy skrzyżowania, musieli uzbroić się w cierpliwość. W takich chwilach niezwykle ważne jest stosowanie się do wytycznych wydawanych przez funkcjonariuszy oraz zachowanie szczególnej ostrożności.

Zdjęcia z miejsca zdarzenia:

Śledztwo pod nadzorem policji w sprawie wypadku w powiecie wodzisławskim

Obecnie służby nie podają jeszcze precyzyjnych informacji na temat tego, jak doszło do tragedii. Nie są znane bezpośrednie powody zderzenia, nie wskazano także kierowcy, który ponosi winę za doprowadzenie do wypadku w powiecie wodzisławskim.

Mundurowi powstrzymują się również od podawania szczegółów dotyczących samego manewru, który ostatecznie doprowadził do dachowania jednego z samochodów osobowych.

Wyjaśnieniem dokładnego przebiegu wtorkowych wydarzeń zajmą się powołane do tego służby. Wypadek w Syryni to kolejny dowód na to, jak tragiczne w skutkach potrafią być zdarzenia z udziałem samochodów.

ROLKI