Zatrucie czadem w Gliwicach. Nie żyje seniorka
Do tragicznego zdarzenia doszło w niedzielę, 11 stycznia, kilkanaście minut przed godziną pierwszą w nocy. Służby ratunkowe zostały wezwane do jednego z domów jednorodzinnych w Gliwicach, gdzie w piwnicy budynku znajdowała się nieprzytomna kobieta.
Jak przekazała bryg. Aneta Gołębiowska, rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach, poszkodowana miała około 70 lat i leżała w pobliżu pieca na paliwo stałe. Strażacy wspólnie z zespołem ratownictwa medycznego natychmiast podjęli resuscytację krążeniowo-oddechową.
Mimo długotrwałych i intensywnych działań ratowniczych życia kobiety nie udało się uratować. Lekarz stwierdził zgon na miejscu.
Podczas prowadzonych czynności w budynku wykryto znacznie podwyższone stężenie tlenku węgla. Wszystko wskazuje na to, że przyczyną śmierci było zatrucie czadem. Strażacy zabezpieczyli obiekt oraz przeprowadzili dokładne przewietrzenie pomieszczeń.
Polecany artykuł:
Czad ponownie zbiera śmiertelne żniwa
To kolejny w ostatnich dniach śmiertelny przypadek zatrucia tlenkiem węgla na terenie województwa śląskiego. Na początku stycznia informowano o podobnej tragedii w Czechowicach-Dziedzicach, gdzie zginęła około 60-letnia kobieta. W tamtym przypadku źródłem zagrożenia był niesprawny piecyk gazowy, a stężenie czadu w łazience było bardzo wysokie.
Niedzielne zdarzenie w Gliwicach pokazuje jednak, że niebezpieczeństwo dotyczy nie tylko urządzeń gazowych. Każde źródło ciepła z otwartą komorą spalania – również piece na paliwo stałe – może emitować śmiertelnie groźny tlenek węgla, jeśli instalacja jest niesprawna lub pomieszczenie nie ma odpowiedniej wentylacji.
Strażacy po raz kolejny apelują o regularne przeglądy urządzeń grzewczych oraz montaż czujników tlenku węgla, które mogą uratować życie.