Tomasz Dawid ujawnił przyczynę śmierci syna. Znany muzyk nie kryje rozpaczy

2026-05-20 14:57

Tomasz "Haja" Dawid, wokalista zespołu Oberschlesien, opowiedział o tragicznych okolicznościach śmierci swojego syna. Piotr Dawid zmarł w wieku zaledwie kilkunastu lat. Informacja o jego odejściu głęboko poruszyła lokalną społeczność. Artysta postanowił uciąć krążące w internecie plotki i wydał oświadczenie, w którym opisuje swój niewyobrażalny ból. Przekazał również szczegóły dotyczące uroczystości pogrzebowych.

Tragiczna śmierć młodego piłkarza. Nie żyje syn wokalisty zespołu Oberschlesien

O dramatycznej śmierci nastoletniego syna lidera grupy Oberschlesien informowaliśmy we wtorek, 19 maja 2026 roku. Piotr Dawid był uczniem klasy 3A i wychowankiem Szkoły Mistrzostwa Sportowego Radzionków oraz Akademii Piłkarskiej Ruch Radzionków. Placówka pożegnała go wzruszającym wpisem, wspominając jako życzliwego, uśmiechniętego ucznia, gotowego nieść pomoc innym. Jak podkreślono, wnosił on wiele ciepła do społeczności szkolnej, a jego brak będzie niezwykle dotkliwy. Szkolne środowisko wyraziło głębokie współczucie dla rodziny zmarłego. Sam Tomasz "Haja" Dawid zamieścił w sieci czarno-białe zdjęcie, któremu towarzyszył bolesny wpis. Wyznał, że świat rodziny właśnie się zawalił, a syna na zawsze zapamiętają jako pełnego dobra człowieka.

Tragedia wywołała lawinę spekulacji, jako że zmarły był młodym, aktywnym sportowcem, a początkowo nie podano przyczyny jego śmierci. Lider Oberschlesien zdecydował się ostatecznie przerwać milczenie. Na wstępie swojego komunikatu podziękował wszystkim za wsparcie, modlitwy i dobre słowa płynące w stronę rodziny.

Sonda
Straciłeś ostatnio kogoś bliskiego?

- Wybaczcie nam proszę, że nie odbieramy telefonów i nie jesteśmy w stanie odpisywać. Każdy dzień jest dla nas walką o przetrwanie kolejnych godzin. Strata Piotrusia rozdarła nasze serca na kawałki i odebrała nam siły do normalnego funkcjonowania. Nigdy nie sądziliśmy, że przyjdzie nam przeżywać tak niewyobrażalny ból. Nasz Syn jest naszym całym światem, naszym szczęściem, dumą i największą miłością. Dziś próbujemy odnaleźć się w rzeczywistości, której żaden rodzic nie powinien doświadczać

W kolejnej części oświadczenia Tomasz Dawid przekazał wstrząsające informacje na temat tego, w jakich okolicznościach pożegnał swojego syna.

Tomasz Dawid dementuje plotki. Apeluje o spokój po śmierci syna

Artysta gorąco poprosił internautów o zaprzestanie tworzenia teorii spiskowych wokół śmierci Piotra. Przyznał, że choć sam unika czytania komentarzy, wieści o plotkach docierają do niego za pośrednictwem bliskich. Z tego powodu zdecydował się wyjaśnić sprawę publicznie.

- To wszystko powoduje jeszcze większy ból dla naszej rodziny i ludzi, którzy kochali Piotrusia. Prawda jest bardzo prosta i jednocześnie dla nas najtragiczniejsza z możliwych… Piotruś położył się wieczorem spać i już się nie obudził. Był pod stałą opieką, jako uczeń szkoły sportowej regularnie przechodził wszystkie wymagane badania i nic nie wskazywało na to, że możemy stracić nasze dziecko. Dziś nie mamy już siły tłumaczyć, prostować ani czytać tego, co pojawia się w internecie. Chcemy jedynie w spokoju przeżyć żałobę po naszym ukochanym Synu i godnie Go pożegnać

Zrozpaczony ojciec podał również informacje na temat ostatniego pożegnania. Pogrzeb 16-latka zaplanowano na 23 maja o godzinie 9:15 w Bazylice pod wezwaniem NMP i św. Bartłomieja w Piekarach Śląskich. Pół godziny wcześniej w kaplicy rozpocznie się modlitwa różańcowa.