To dlatego zmarli znany prokurator Jerzy Hop i jego syn? "Toksyczne substancje we krwi"

2026-07-07 12:58

Przez cztery miesiące śmierć byłego prokuratora apelacyjnego Jerzego Hopa i jego syna Łukasza pozostawała jedną z najbardziej tajemniczych spraw na Śląsku. Ciała obu mężczyzn odnaleziono w domu w Rybniku, a pierwsza sekcja zwłok nie dała odpowiedzi na pytanie, co doprowadziło do ich zgonu. Teraz prokuratura zakończyła śledztwo.

Były prokurator Jerzy Hop w skórzanej kurtce i krawacie. O wynikach śledztwa w sprawie jego śmierci przeczytasz na Eska Śląskie.
Autor: Gajek Piotr / Super Express

Prokuratura zakończyła śledztwo ws. śmierci byłego prokuratora i jego syna

Prokuratura Okręgowa w Gliwicach zakończyła śledztwo dotyczące śmierci byłego prokuratora apelacyjnego Jerzego Hopa oraz jego 41-letniego syna Łukasza. Ciała obu mężczyzn odnaleziono 7 marca 2026 r. w domu przy ulicy Platanowej w Rybniku. Jak poinformowała radio "ESKA" rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gliwicach, prokurator Agnieszka Bukowska, zgromadzony materiał dowodowy wykluczył udział osób trzecich.

Postępowanie prowadzone było w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci obu mężczyzn. Po zakończeniu wszystkich czynności dowodowych prokurator podjął decyzję o jego umorzeniu.

– Postępowanie w tej sprawie zostało zakończone. Decyzją prokuratora śledztwo dotyczące nieumyślnego spowodowania śmierci Jerzego H. i Łukasza H., których zwłoki ujawniono 7 marca tego roku w Rybniku, zostało umorzone – przekazała radiu "ESKA" prokurator Agnieszka Bukowska.

Jak podkreśliła rzeczniczka, śledczy przeprowadzili pełne postępowanie dowodowe, analizując między innymi opinię Zakładu Medycyny Sądowej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

– W toku postępowania przeprowadzono pełne postępowanie dowodowe. Dokonano szczegółowej analizy opinii Zakładu Medycyny Sądowej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Z opinii tej wynika, że nie ma dowodów pozwalających stwierdzić, iż do śmierci pokrzywdzonych przyczyniły się osoby trzecie – poinformowała Bukowska.

Biegli wskazali jednoznaczną przyczynę śmierci

Kluczowe znaczenie dla zakończenia śledztwa miały wyniki sekcji zwłok oraz specjalistycznych badań toksykologicznych i histopatologicznych.

– Jak wskazano w opinii sporządzonej na podstawie sekcji zwłok, oględzin, badań toksykologicznych oraz histopatologicznych, bezpośrednią przyczyną śmierci obu pokrzywdzonych była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa w przebiegu wychłodzenia – przekazała rzeczniczka gliwickiej prokuratury.

Oznacza to, że śledczy nie znaleźli dowodów świadczących o tym, aby do śmierci byłego prokuratora i jego syna przyczyniły się osoby trzecie.

Pierwsza sekcja nie dała odpowiedzi

Sprawa od początku budziła ogromne zainteresowanie. Zwłoki 68-letniego Jerzego Hopa i jego 41-letniego syna odnaleziono 7 marca w domu przy ulicy Platanowej w Rybniku.

Początkowo medycy sądowi nie byli w stanie określić przyczyny zgonu. Pierwsza sekcja zwłok nie przyniosła jednoznacznych odpowiedzi, dlatego prokuratura zleciła wykonanie szczegółowych badań toksykologicznych i histopatologicznych.

Jak donosi "DZ" badania wykazały również obecność alkoholu izopropylowego oraz kwasu p-hydroksymasłowego we krwi obu zmarłych. Prokuratura nie wskazuje jednak, by same wyniki toksykologiczne stanowiły bezpośrednią przyczynę zgonu. Ostateczna opinia biegłych jednoznacznie wskazała, że przyczyną śmierci była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa w przebiegu wychłodzenia organizmu.

Decyzja o umorzeniu postępowania kończy trwające od marca śledztwo dotyczące jednej z najbardziej zagadkowych spraw ostatnich miesięcy na Śląsku.

Pokój Zbrodni: Upadek prokuratora Hopa