Sprawa Danuty Matusik w Rybniku. Kobieta wyszła wyrzucić śmieci. Znaleziono ją martwą

2026-02-21 8:45

2 marca 2000 roku w Rybniku doszło do tragedii, która wstrząsnęła lokalną społecznością. Danuta Matusik, sprzątaczka w szkole zawodowej, wyszła wyrzucić śmieci i została brutalnie zamordowana. Sprawcy nigdy nie odnaleziono. Teraz, po 26 latach, śledczy wznawiają poszukiwania i apelują o pomoc.

Danuta poszła tylko wyrzucić śmieci. Lekarz nie miał wątpliwości, że doszło do zabójstwa!

i

Autor: mat. policji/google street view/ Materiały prasowe

Powrót do nierozwiązanej zbrodni sprzed lat

Funkcjonariusze z policyjnego Archiwum X postanowili ponownie przeanalizować sprawę morderstwa, do którego doszło ponad dwie dekady temu. Mimo upływu czasu śledczy są przekonani, że postawienie sprawcy przed sądem jest wciąż możliwe.

- Zwracamy się zatem do wszystkich osób, które mogą posiadać jakiekolwiek informacje dotyczące tego zdarzenia. Nawet jeśli wydają się one drobne lub dotyczą jedynie fragmentów wspomnień sprzed lat - taką informację podano w lutym 2026 roku na stronie Komendy Głównej Policji.

Dramat rozegrał się 2 marca 2000 roku w Rybniku. Ofiarą była Danuta Matusik, matka czworga dzieci, która na co dzień pracowała jako sprzątaczka w miejscowej szkole zawodowej. Kobieta uchodziła za osobę niezwykle spokojną i bezkonfliktową, co sprawiało, że trudno było wytypować kogokolwiek, kto mógłby chcieć jej śmierci.

Tragicznego wieczora, około godziny 19:25, kobieta opuściła budynek szkoły, aby wyrzucić worki z odpadami do kontenera. Przedłużająca się nieobecność pracownicy zaniepokoiła jej koleżanki, które poprosiły o pomoc woźną i jej męża. Poszukiwania zakończyły się makabrycznym odkryciem przy śmietniku, gdzie znaleziono ciało ofiary oraz jej drewniane klapki. Wezwany na miejsce zespół medyczny natychmiast potwierdził, że zgon nastąpił w wyniku działań osób trzecich.

Brutalne morderstwo i tajemniczy ślad w barze

- Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała liczne obrażenia zadane ostrym lub ostrokrawędzistym narzędziem. Biegli stwierdzili też, że przyczyną śmierci było wykrwawienie oraz uszkodzenie narządów wewnętrznych. W trakcie trwającego śledztwa przesłuchano świadków, przeprowadzone zostały też liczne czynności operacyjne oraz badania kryminalistyczne zabezpieczonych śladów - informuje Agnieszka Włodarska BKS KGP.

W toku pierwotnego dochodzenia sprawdzono alibi kilku podejrzewanych osób, jednak zebrany materiał dowodowy nie pozwolił na postawienie nikomu zarzutów. Jednym z kluczowych wątków była relacja świadka dotycząca mężczyzny przebywającego w pobliskim barze. Według zeznań, nieznajomy miał w toalecie lokalu zmywać krew ze swoich dłoni. Na podstawie tych informacji sporządzono portret pamięciowy, lecz tożsamości mężczyzny nie udało się wówczas ustalić.

- Pomimo wielu podejmowanych działań nie udało się dotąd ustalić sprawcy ani motywu zabójstwa pani Danuty Matusik – mówi oficer operacyjny z Archiwum X i dodaje: - Dziś dysponujemy narzędziami i możliwościami, których nie było w 2000 roku, dlatego ponownie analizujemy każdy szczegół tej sprawy. Wierzymy, że prawda jest w zasięgu wzroku.

Apel policji i dane kontaktowe

Mundurowi proszą o kontakt wszystkie osoby, które mogą posiadać wiedzę na temat wydarzeń z marca 2000 roku. Każdy szczegół, zwłaszcza dotyczący osób przebywających tamtego wieczora w rejonie szkoły, może okazać się przełomowy dla rodziny, która od lat czeka na sprawiedliwość.

Informacje można przekazywać telefonicznie pod numerem +48 509 985 025 lub drogą elektroniczną na adres [email protected]. Policja gwarantuje zgłaszającym pełną anonimowość.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
A*Teens wracają po ponad 20 latach! Mają chrapkę na Eurowizję