Rada gminy chciała zamknąć szkołę w powiecie tarnogórskim. Kuratorium mówi „niezgodnie z prawem”

2026-01-19 12:57

Plany likwidacji szkoły podstawowej w niewielkiej miejscowości na Śląsku napotkały poważną przeszkodę. Z pisma Kuratorium Oświaty wynika, że uchwała rady gminy została podjęta z naruszeniem prawa, a sprawa – zamiast wygasać – nabiera nowego biegu.

Szkoła w Potępie pod okiem kuratora oświaty

i

Autor: Szkoła w Potępie/Łukasz Kohut/ Materiały prasowe

Kuratorium podważa decyzję rady gminy

Plany likwidacji Szkoły Podstawowej im. Kornela Makuszyńskiego w Potępie znalazły się pod znakiem zapytania. Jak wynika z pisma Śląskiego Kuratora Oświaty, uchwała podjęta przez Radę Gminy Krupski Młyn została przyjęta z istotnym naruszeniem obowiązujących przepisów prawa. Dokument trafił m.in. do europosła Łukasza Kohuta, który od początku angażuje się w obronę placówki.

– Z pisma jednoznacznie wynika, że gmina nie działała zgodnie z prawem – podkreśla Kohut. – Nie ma mojej zgody na likwidację szkoły z pominięciem przepisów, dialogu z mieszkańcami i dobra dzieci.

Przypomnijmy, że decyzja o likwidacji szkoły zapadła 30 grudnia 2025 roku podczas sesji rady gminy. Zgodnie z uchwałą, placówka miałaby zakończyć działalność 31 sierpnia 2026 roku, a uczniowie od nowego roku szkolnego trafić do Szkoły Podstawowej w Krupskim Młynie.

Jak jednak wskazuje Kuratorium Oświaty w Katowicach, rada gminy podjęła uchwałę bez uzyskania wymaganej, pozytywnej opinii kuratora. Co więcej, gmina nie wystąpiła wcześniej z formalnym wnioskiem o taką opinię, choć – zgodnie z prawem oświatowym – miała taki obowiązek.

W ocenie kuratorium, brak tej opinii oznacza, że rada gminy nie miała podstaw prawnych do podjęcia decyzji o likwidacji szkoły.

"To serce lokalnej społeczności”

Decyzja radnych od początku budziła sprzeciw części mieszkańców Potępy. Rodzice i lokalna społeczność podkreślają, że szkoła pełni znacznie szerszą rolę niż tylko edukacyjną.

– To nie jest zwykły budynek ani punkt w budżecie – zaznacza europoseł Łukasz Kohut. – To miejsce z historią, tradycją i ogromnym znaczeniem dla tej miejscowości. Od lat jest sercem Potępy i nadal powinno nim pozostać.

Mieszkańcy obawiają się, że likwidacja placówki oznacza nie tylko konieczność dojazdów dzieci do innej miejscowości, ale także stopniowe wygaszanie życia społecznego w Potępie.

Zwolennicy uchwały wskazują na spadającą liczbę uczniów i rosnące koszty utrzymania szkoły w warunkach niekorzystnej demografii. Gmina podnosi również, że szkoła w Krupskim Młynie dysponuje nowoczesną infrastrukturą i może przyjąć dodatkowych uczniów.

Według danych, oba zespoły szkół liczą obecnie łącznie 221 uczniów, a placówka w Krupskim Młynie jest przygotowana nawet na 380 dzieci. Po likwidacji szkoły w Potępie jej budynek miałby zostać przeznaczony na przedszkole.

Dla przeciwników decyzji to jednak argumenty niewystarczające.

Głosowanie i polityczne wsparcie

Za likwidacją szkoły głosowali m.in. Roman Budzisz, Dawid Dyląg, Justyna Iker, Janusz Lechowicz, Waldemar Nowak, Adam Pielka, Klaudia Spałek i Sławomir Wiktorowicz. Przeciwko uchwale opowiedzieli się Daniel Imach, Andrzej Janus, Eugeniusz Mróz, Paweł Spałek oraz Krzysztof Winkler.

Europoseł Kohut zapowiada dalsze działania i apeluje do władz gminy o wycofanie się z decyzji.

– To nie jest sprzeciw kilku osób. To głos całej lokalnej społeczności, poparty argumentami prawnymi – podkreśla. – Tę szkołę trzeba chronić, a nie likwidować.

Sprawa Szkoły Podstawowej w Potępie pozostaje otwarta, a stanowisko Kuratorium Oświaty może mieć kluczowe znaczenie dla dalszych losów placówki.

Najlepsze licea w Śląskiem:

Śląsk Radio ESKA Google News