Gęsty smog spowił miasta Śląska i Zagłębia w poniedziałek i wtorek - 11 i 12 października. Powód? Spadek temperatury. Mieszkańcy zaczęli ogrzewać swoje domy i błyskawicznie przełożyło się to na jakość powietrza w regionie. Jak podaje Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego, w ostatnich dniach wystąpiły przekroczenia wartości dopuszczalnych średnich stężeń 24-godzinnych pyłu zawieszonego PM10 (50 µg/m3) na kilku stacjach pomiarowych. Najgorzej było na stacji w Goczałkowicach-Zdroju, gdzie normy były przekroczone o 31% procent. Źle było też w takich miastach jak:
- Rybnik - 24 proc.,
- Cieszyn - 24%,
- Wodzisław Śląski - 22%,
- Racibórz - 17%,
- Częstochowa - 9%,
- Bielsko-Biała - 7%,
- Zabrze - 6%,
- Żywiec - 4%,
- Zawiercie - 1%.
Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego przewiduje, że zła jakość powietrza zostanie z nami jeszcze przez kilka dni. Dopiero delikatne ocieplenie pogody i silniejszy wiatr mogą sprawić, że jakość powietrza nieco się poprawi. Jak wynika z większości dostępnych ma smogowych, Polska znowu może "pochwalić się" najgorszą jakością powietrza w Europie. W ostatnią niedzielę byliśmy jedynym purpurowym punktem na zielonej mapie.