Brutalny napad w Rudzie Śląskiej. Sprawcy wtargnęli do domu 39-latka
Do groźnego zdarzenia doszło w niedzielę 18 stycznia na terenie Rudy Śląskiej, gdzie grupa osób wtargnęła do domu 39-letniego mieszkańca miasta. Napastnicy zaatakowali mężczyznę, jednak jego życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo i nie wymagał on hospitalizacji. Dzięki szybkiej interwencji policji, bezpośrednio po zdarzeniu zatrzymano jednego z podejrzanych. Był nim 42-letni mieszkaniec Rudy Śląskiej, który jako pierwszy odpowie za swój czyn.
Nieoczekiwany zwrot akcji. Ofiara pobicia zatrzymana za posiadanie narkotyków
Podczas prowadzenia czynności w domu zaatakowanego mężczyzny, śledczy dokonali zaskakującego odkrycia. Okazało się, że poszkodowany w wyniku pobicia 39-latek posiadał nielegalny sprzęt służący do uprawy środków psychoaktywnych oraz gotowe narkotyki. W związku z tym on również został zatrzymany przez policjantów. Mężczyzna odpowie teraz za posiadanie, uprawę oraz udzielanie substancji psychoaktywnych, za co polskie prawo przewiduje karę nawet do 8 lat pozbawienia wolności.
Policyjna akcja z udziałem kontrterrorystów. Kolejny napastnik w rękach policji
Sprawa pobicia i naruszenia miru domowego była dalej intensywnie badana przez kryminalnych z rudzkiej komendy. Skrupulatne gromadzenie materiału dowodowego pozwoliło na wytypowanie kolejnych osób zamieszanych w napaść. W działania włączyli się funkcjonariusze z Wydziału do Spraw Zwalczania Przestępczości Pseudokibiców KWP w Katowicach oraz Samodzielny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji. Efektem tej współpracy było zatrzymanie drugiego podejrzanego, 26-letniego mieszkańca Siemianowic Śląskich.
Zarzuty dla sprawców pobicia. Grozi im do 5 lat więzienia
Zatrzymani napastnicy usłyszeli już zarzuty pobicia oraz naruszenia miru domowego, za co grozi im kara do 5 lat więzienia. Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec nich środków zapobiegawczych w postaci policyjnego dozoru. Otrzymali oni również kategoryczny zakaz zbliżania się oraz kontaktowania z pokrzywdzonym. Śledczy podkreślają, że czynności w tej sprawie wciąż trwają i nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Źródło: Policja.pl